Chojniczanka przegrała z Energetykiem ROW Rybnik 2:3 (1:1). Mariusz Pawlak nie tak wyobrażał sobie swój debiut ligowy w Chojnicach.
Chojniczanka przegrała z Energetykiem ROW Rybnik 2:3 (1:1). Mariusz Pawlak nie tak wyobrażał sobie swój debiut ligowy w Chojnicach.
Co trener Chojniczanki powiedział tuż po meczu na konferencji prasowej?
- Mojemu zespołowi nie zabrakło charakteru. Chcieliśmy zmazać plamę po Sosnowcu. Drużyna w ofensywie zagrała dobrze. Na porażce zaważyły błędy w defensywie. Za prosto straciliśmy bramki. Strzelamy gole, by chwilę później w głupi sposób je tracić.
- Spotkanie stało na dobrym, II-ligowym poziomie. Szkoda, że nie udało się zdobyć chociaż punktu. Trudno, taka jest piłka. Odpowiedzialność za wynik biorę na siebie. W poprzednim klubie przegrałem trzy pierwsze mecze, by później w 21 nie ponieść żadnej porażki.
- Kolejny mecz mamy za trzy dni. Nie ma czasu na rozważania. Chcemy wygrać w Wejherowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!