Dziennikarz Czasu Chojnic pojawił się na moment w Szultka Sport podczas mikołajkowego wydarzenia „Pomagamy z mocą!” i przeprowadził spontaniczny wywiad z Miłoszem Werą, który tego dnia rywalizował w siłowym sprawdzianie. Sobota, 6 grudnia 2025 r., okazała się w tym klubie czasem sportowej energii oraz działania na rzecz Szlachetnej Paczki.
W trakcie rozmowy Miłosz Wera opowiedział o swoim treningowym podejściu. Na pytanie, czy wziął udział w zawodach i jak ocenia konkurencje, odpowiedział bez wahania, że „dla kogoś, kto już trochę ćwiczy, kto mądrze trenuje, wszystko jest do zrobienia”. Ćwiczy od czterech lat pod okiem Tomasza Szulki w Szultka Sport, gdzie – jak podkreśla – liczą się mobilność, siła i systematyczność.
Najtrudniejszą próbą zawodów, ale też jednym z najcięższych elementów samego treningu, okazał się według Miłosza martwy ciąg.
„Najwięcej tam trzeba siły włożyć. No i podciąganie, nie? Dla większości pewnie” – dodał.
Jak zaznaczył, kluczem do progresu jest nie chwilowa motywacja, ale obecność na treningach, regularność i dyscyplina.
„Codziennie trenuję z panem Tomkiem. Czasem bieganie, czasem basen. Najwięcej siłowni. Wszystkiego po trochu” – powiedział.
Podkreślił też, że plan treningowy często się zmienia. Bywają okresy bardziej siłowe, bardziej wytrzymałościowe, a czasem oba elementy przeplatają się z bieganiem. Całość podporządkowana jest startom w biegach z przeszkodami, takich jak Magneton.
Trening to także dieta. Miłosz Wera stara się jeść „czysto”, unika słodkich napojów i słodyczy. W jego jadłospisie dominują zdrowe obiady z dobrym źródłem tłuszczu i białka, a w razie potrzeby uzupełnia je shake’ami. Stosuje również podstawową suplementację: witaminy, kwasy omega-3, D3, witaminę C, kreatynę, a przed treningiem cytrulinę.
Na pytanie, jak długo zamierza trenować, odpowiedział krótko i z uśmiechem: „Całe życie. To już nie wychodzi z człowieka.”
Dzisiejsze zawody były częścią całodziennego wydarzenia, w ramach którego Szultka Sport wspólnie z Fundacją Agito zbierał środki na Szlachetną Paczkę. Oprócz zawodów od rana trwał maraton zajęć fitness, a każdy uczestnik dokładnie wiedział, że tego dnia każda kropla potu ma znaczenie – zarówno sportowe, jak i pomocowe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze