W sobotę, 4 lipca 2026 roku, w Ostrowitem odbyła się trzecia edycja charytatywnego koncertu na rzecz wcześniaków. Wydarzenie zorganizowano na plantacji lawendy Panna Maj. Dochód ze sprzedaży biletów-cegiełek w cenie 80 złotych oraz ze zbiórki przy stoliku dobroci zostanie przeznaczony na rehabilitację czworga podopiecznych Fundacji Matkowe Love z Łodzi: Bartka, Antka, Alicji oraz Marcela. Organizatorem akcji było Stowarzyszenie Przestrzeni Pokoleń.
Organizacja imprezy na posesji w Ostrowitem wiązała się na początku z obawami, czy publiczność zechce przyjechać poza turystyczne centrum regionu. Pomysł okazał się jednak sukcesem. Jak wskazuje organizatorka, Dominika Majer, to jedyna tego typu inicjatywa w kraju, która gromadzi gości z całej Polski. We wcześniejszych latach pomoc trafiała do rodzin między innymi z Lublina i Rzeszowa. W tej edycji zebrane środki wspomogą dzieci z Łodzi oraz z regionów chojnickiego i człuchowskiego. Wokół sceny zadbano o sielski klimat, sprzyjający słuchaniu muzyki. Przed publicznością zaprezentowała się lokalna artystka Lui Gawrońska, która przygotowała muzyczną niespodziankę. Następnie wystąpili małżonkowie Karolina Chojnacka i Filip Chojnacki. Muzycy zagrali przy akompaniamencie pianina, perkusji oraz specyficznych instrumentów szczelinowych, tak zwanych ton dramów.
Organizatorom zależało na stworzeniu atmosfery sprzyjającej wypoczynkowi, dlatego zrezygnowano z tradycyjnych licytacji ze sceny. Zamiast tego przygotowano stolik dobroci z rękodziełem i voucherami na usługi. Przedmioty miały ceny wywoławcze, ale chętni mogli przekazywać wyższe kwoty. Zgromadzone fundusze trafią na wsparcie dzieci w walce o sprawność. Sześcioletni Antoni urodził się w 24. tygodniu ciąży z wagą 800 gramów, zmaga się z porażeniem mózgowym i padaczką. Dwudziestoletni Bartosz choruje na dystrofię mięśniową i rzadką chorobę oczu, porusza się na wózku i korzysta z respiratora. Dwuletnia Alicja urodziła się w 30. tygodniu ciąży, a sześcioletni Marcel cierpi na miopatię miotubularną. Dla ich rodzin codzienna rehabilitacja to podstawa. Perspektywę rodzica przybliża mama wcześniaka, Beata Karasiewicz:
Bycie mamą wcześniaka to trudne doświadczenie, zwłaszcza przy pierwszym dziecku, gdy sytuacja zaskakuje nagle. Czekamy na narodziny zdrowego malucha, a tymczasem dziecko rodzi się za wcześnie i zmaga się z chorobami. Potrzeba czasu, by oswoić się z tą sytuacją i zaakceptować rzeczywistość inną od wyobrażeń. Musimy przyjąć tę odpowiedzialność za dziecko od momentu narodzin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze