Chojniczanka odpaliła! Żółto-biało-czerwoni pokonali wysoko lidera II ligi Radunię Stężyca. Gospodarze zapakowali gościom aż pięć goli.
Było to bezapelacyjnie najlepsze spotkanie Chojniczanki w tym sezonie. Miejscowym wychodziło wszystko od pierwszego gwizdka. Praktycznie pierwsza akcja zakończyła się golem. Do siatki w 3. minucie trafił Wojciech Szumilas. Było to premierowe trafienie pomocnika w nowych barwach. Ten sam zawodnik miał spory udział przy golu numer dwa. Tym razem na listę strzelców wpisał się Oskar Paprzycki. Kapitan Chojniczanki wykorzystał precyzyjną wrzutkę kolegi i podwyższył prowadzenie.
Radunia długo nie mogła się otrząsnąć. Goście nie mogli znaleźć recepty na defensywę Chojniczanki, która musiała radzić sobie bez pauzującego za kartki Tomasza Boczka. Pięć minut zmianie stron Radunią straciła zawodnika. Za drugą żółtą kartkę wyleciał Hubert Zwoźny. MKS miał przeciwnika na widelcu. Tymczasem gola numer trzy w piątek strzeliła Radunia. Radość przyjezdnych nie trwała długo. Żółto-biało-czerwoni ruszyli na przeciwnika z podwójną mocą. Krzysztof Brede wpuścił na plac Tomasza Mikołajczaka, który trafił na 3:1 i 5:1. Gola numer cztery w międzyczasie dorzucił Peter Kolesár.
Po wielu tygodniach bezbarwnej gry w końcu mogliśmy oglądać fajerwerki przy Mickiewicza 12 w Chojnicach. Chojniczanka odpaliła dosłownie i w przenośni. Druga wygrana z rzędu sprawiła, że MKS na dobre wydostał się ze strefy spadkowej. Zajmuje teraz 11. miejsca. Jednak kolejka dopiero się rozpoczęła. Kolejne mecze w sobotę i niedzielę. Natomiast Chojniczankę zobaczymy w akcji już w środę. Do "grodu tura" na I rundę Pucharu Polski przyjeżdża I-ligowa Resovia (początek o godz. 19.30).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze