Ruch wahadłowy w centrum Chojnic powoduje korki nie tylko na światłach przy przejściu na Kościuszki. Zatory robią się też na krzyżówkach z Wysoką i Bankową. - Policjanci patrolują te miejsca – mówi Artur Porożyński z chojnickiej policji.
Ruch wahadłowy w centrum Chojnic powoduje korki nie tylko na światłach przy przejściu na Kościuszki. Zatory robią się też na krzyżówkach z Wysoką i Bankową. - Policjanci patrolują te miejsca ? mówi Artur Porożyński z chojnickiej policji.
Wahadło zwolniło ruch po głównej arterii Chojnic. Korki ciągną się praktycznie od Kościerskiej do ronda 25-lecia NSZZ Solidarność. Kierowcy włączający się na Sukienników z ulic podporządkowanych mają problem z wjazdem. Mimo że na sygnalizatorach mają zielone światło. Dlaczego? Kierowcy na głównej pchają się na skrzyżowania. Nie sprawdzają, czy po wjeździe na przecięcie ulic zdążą z niego zjechać, zanim zmienią się światła. Części się to nie udaje i blokują skrzyżowania.
- To wykroczenie. Nie należy wjeżdżać na skrzyżowanie jeśli się nie ma pewności, że zdąży się z niego zjechać – mówi pełniący obowiązki oficera prasowego chojnickiej policji Artur Porożyński. - Niestety, kierowcy utrudniają sobie nawzajem życie. To już kultura jazdy.
Rzecznik dodaje, że policjanci z drogówki przyglądają się ruchowi w centrum miasta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!