Kolej wynajmie prywatnemu przedsiębiorcy pomieszczenia, gdzie kiedyś była kawiarnia na dworcu. Ma tam powstać pijalnia piwa. – Nie ma podstaw, żeby odmówić przyznania koncesji – mówi burmistrz Czerska, do którego trafiły protesty mieszkających na dworcu lokatorów.
Kolej wynajmie prywatnemu przedsiębiorcy pomieszczenia, gdzie kiedyś była kawiarnia na dworcu. Ma tam powstać pijalnia piwa. ? Nie ma podstaw, żeby odmówić przyznania koncesji ? mówi burmistrz Czerska, do którego trafiły protesty mieszkających na dworcu lokatorów.
PKP chce ożywić budynek dworca. – Mamy już zamówiony zegar cyfrowy. Za pieniądze z dzierżawy starej kawiarni chcemy wymienić sześć okien – mówi Wiesław Borowiec, zarządca Chojnickiej Grupy Dworców. 1 maja ma rozpocząć się remont pomieszczeń na parterze. Od 1 czerwca ma zacząć działać tu pijalnia piwa.
Mieszkańcy protestują
Nie podoba się to lokatorom dworca. Ludzie piszą protesty, między innymi do burmistrza Czerska. – Tu nie będą przychodzić klienci w krawatach. Raczej tacy mniej kulturalni, a my przecież będziemy mieli wspólne wejście do klatki schodowej, bo prowadzi ono również do tego baru – mówią mieszkańcy. Sąsiadom też się taka inicjatywa nie podoba. – Mało tu się pijaków kręci? Ja wszystko widzę. Rozbijają się samochodami i motorami. Jeszcze knajpy tu potrzeba – mówi sąsiadka z naprzeciwka.
Koncesja musi być
Mimo protestów mieszkańców, burmistrz Czerska koncesję na sprzedaż piwa wydać będzie musiał. Mógłby odmówić, gdyby w tej samej klatce schodowej co bar mieszkały trzy rodziny. Jednak mieszkają tylko dwie. – Analizowałem wszystko z prawnikiem. Nie ma podstaw, żeby nie wydać koncesji – mówi Marek Jankowski. – Mam świadomość, że będzie tam tylko piwo i zimne zakąski, bo pozwolenia na sprzedaż ciepłych posiłków tu nie ma – dodaje burmistrz. – Właściciel będzie musiał zadbać o bezpieczeństwo w tej okolicy. My też będziemy stale monitorowali, co się tam dzieje – zapewnia Marek Jankowski.
Kolej zyska… WC
Właścicielem knajpy ma być Dawid Popielas. Czerszczanin już podpisał wstępną umowę z PKP. – My też na tym zyskujemy. W barze powstanie toaleta, która będzie sąsiadowała z holem głównym dworca. W ramach współpracy najemca wydzieli w niej szalet dla podróżnych, który będzie odgrodzony od toalety dla klientów baru – mówi Wiesław Borowiec. – Co prawda to tylko jedno oczko z kluczem do drzwi w kasie, ale zawsze lepsze to niż nic – mówi zarządca dworca. Na klatce schodowej mają być wstawione jeszcze jedne drzwi, oddzielające część mieszkalną od baru.
– To chyba jedyny taki dworzec w Polsce, gdzie można będzie pić alkohol. Przecież klienci tego przybytku będą wypadali pijani na tory. Jaka to będzie wizytówka dla miasta? – pyta jeden z Czytelników. – Z baru nie będzie bezpośredniego przejścia na dworzec – mówi przyszły najemca lokalu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!