Do kolizji nissana z łosiem doszło w środowy wieczór – 25 stycznia - w okolicach Łęga Kolonii. Obrażenia pasażerki samochodu okazały się poważne.
Łosie zaczęły pojawiać się w pomorskich lasach dziesięć lat temu po dłuższej, około trzydziestoletniej przerwie. Przez dekadę ich liczba wzrosła dziesięciokrotnie. Na Pomorzu najwięcej łosi żeruje po wschodniej stronie Wisły w lasach nadleśnictw Elbląg i Kwidzyn. Z naszej strony rzeki łosie najliczniej poruszają się w okolicach Kolbud i Starogardu Gdańskiego. Trzy lata temu w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych ich populację szacowano na 550 sztuk, podczas gdy w 2001 roku było ich zaledwie 55. W całym kraju populacja tego zwierzęcia przekracza 26 tysięcy sztuk.
Łoś euroazjatycki, bo tak brzmi jego pełna nazwa gatunkowa, to największy przedstawiciel rodziny jeleniowatych na świecie. W kłębie osiąga do 180 centymetrów. Długi może być nawet na trzy metry. Samce łosia są cięższe od samic. Ich waga dochodzi do 700-800 kg, podczas gdy klępa osiąga niecałe pół tony. Poroże mają tylko byki. Łosie nie są płochliwe, a poruszają się z prędkością nawet 60 km/h. Stąd stwarzają duże zagrożenie na drogach.
Do kolizji na drodze krajowej nr 22 – berlince - w Łęgu Kolonii - doszło około godziny 19.00. Z ustaleń policjantów wynika, że 66-letni mieszkaniec powiatu człuchowskiego zderzył się z łosiem. Zwierzę wbiegło wprost pod jadący samochód. W wyniku tego zderzenia do szpitala odwieziono 63-letnią pasażerkę nissana. Policja zatrzymała dowód rejestracyjny samochodu, bo auto z uwagi na uszkodzenia, nie nadawało się do dalszej jazdy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze