Wszystko wskazuje na to, że mieszkańców Chojnic w przyszłym roku czeka podwyżka. Burmistrz przedstawi radnym propozycję podniesienia stawek o ok. 10 proc. – Zrobię to po długim namyśle. Ostatnia podwyżka miała jednak miejsce aż osiem lat temu – mówi Arseniusz Finster. Przeciętna rodzina za 100-metrowy dom i działkę zapłaci ok. 150 zł więcej.
Wszystko wskazuje na to, że mieszkańców Chojnic w przyszłym roku czeka podwyżka. Burmistrz przedstawi radnym propozycję podniesienia stawek o ok. 10 proc. – Zrobię to po długim namyśle. Ostatnia podwyżka miała jednak miejsce aż osiem lat temu – mówi Arseniusz Finster. Przeciętna rodzina za 100-metrowy dom i działkę zapłaci ok. 150 zł więcej.
Chodzi o podatki lokalne, m.in. związane z gruntami. – Ostatni raz w Chojnicach podnieśliśmy podatki w 2012 roku, i to o 5 proc., czyli minimalnie. Inflacja w kolejnych latach była różna. Gdyby ktoś spojrzał na stawki w innych miastach, to można by uznać, że przez ten czas chojniczanie sporo pieniędzy zaoszczędzili – uważa burmistrz Arseniusz Finster. – W grupie miast powiatowych Chojnice miały najniższe podatki w województwie pomorskim. Po waloryzacji nadal będą one jedne z najniższych.
Zapewnia też, że podatki w Chojnicach nadal będą sporo niższe od maksymalnych stawek ustalanych w ministerstwie, a często też od tych w okolicznych miastach podobnej wielkości.
Ile więcej?
Burmistrz wyliczył nawet wpływ podwyżki na portfel przeciętnego chojniczanina. Dla mieszkańców najważniejsze są dwa rodzaje opłat: za budynki mieszkalne i grunty. – Zrobiłem symulację. Jeśli ktoś ma 50-metrowe mieszkanie własnościowe, to według starej stawki płacił rocznie 26,50 zł podatku. Po waloryzacji zapłaci 8 zł więcej. Jeśli ktoś ma mieszkanie 100-metrowe, płacił 53 zł, a zapłaci 69 zł. A gdy ktoś ma duży dom, 150 metrów powierzchni użytkowej, to zamiast 79,50 zł zapłaci 103,50 zł. To chyba nie jest taka wielka dysproporcja i duża różnica – mówi Finster.
Za grunty pozostałe, czyli m.in. działki, trzeba będzie wysupłać 35 gr za mkw. zamiast 22 gr. – Ten podatek mieliśmy najniższy w porównaniu do okolicznych miast podobnej wielkości. Szczecinek – 45 gr, Tczew – 47, Kwidzyn – 44, Bytów – 25, Kościerzyna – 41, Kartuzy – 33 gr. A to kwoty z roku 2019, te miasta pewnie też podniosą stawki – dodaje włodarz. Tu różnice w portfelu będą większe. – Jeżeli ktoś ma działkę 500 mkw. z domem, to płacił 110 zł, a zapłaci 175. Jak ma 1500 mkw., płacił 330, zapłaci 525 zł. Tu skoki są większe – przyznaje burmistrz. – Jeśli założymy, że średnio chojniczanie mają działkę 750 mkw. i na niej stoi dom 100-metrowy, to podwyżka podatku będzie rzędu 150 zł.
Dużo dla przedsiębiorców
Jeśli chodzi o grunty pod budynkami mieszkalnymi, stawka ma wzrosnąć z 53 na 69 gr za mkw., w przypadku gruntów, na których jest prowadzona działalność gospodarcza – z 71 na 81 gr za mkw.
W przypadku obiektów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, to zamiast 19,70 zł trzeba będzie zapłacić 21,90 zł. – W najtrudniejszej sytuacji będą przedsiębiorcy, bo u nas podatek od działalności gospodarczej był bardzo niski – dodaje Finster. Stawka ma wzrosnąć o 2,20 zł. Dla firmy mającej duże hale produkcyjne różnica będzie znaczna. – Zwłaszcza że rosną też koszty zatrudnienia. Przepraszam, że podnoszę podatki, ale skąd mam wziąć na oświatę czy inne sprawy? – pyta retorycznie włodarz. Jak podkreśla, na same podwyżki dla nauczycieli w tym roku ratusz musi mieć 1,2 mln zł. – A z Ministerstwa Finansów na ten cel otrzymaliśmy 654 tys. zł. Resztę musimy dołożyć z własnych środków – dodaje.
Nad nowymi stawkami radni miejscy będą dyskutować i głosować prawdopodobnie w listopadzie.
Na zdjęciu: Arseniusz Finster sprawdził stawki w innych miastach.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 12 września 2019, nr 37/898
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!