To nie był najweselszy dzień dla kibiców Chojniczanki. Ich pupile zawiedli. Przegrali 0;3 z GKS-em Katowice po dwóch golach Adriana Błąda i jednym Filipa Kozłowskiego. Dzięki wygranej goście mocno przybliżyli się do I ligi. Natomiast MKS zagra najprawdopodobniej w barażach.
To nie był najweselszy dzień dla kibiców Chojniczanki. Ich pupile zawiedli. Przegrali 0;3 z GKS-em Katowice po dwóch golach Adriana Błąda i jednym Filipa Kozłowskiego. Dzięki wygranej goście mocno przybliżyli się do I ligi. Natomiast MKS zagra najprawdopodobniej w barażach.
Początek meczu nie wskazywał na to, że Chojniczanka tak tanio sprzeda skórę. Gospodarze przeważali w pierwszych minutach. Jednak GKS szybko zaczął stwarzać sobie dogodne sytuacje. W 23. minucie zdobyli pierwszego gola. Bramkarza MKS-u pokonał Adrian Błąd. To nie pierwsze trafienie tego pomocnika przeciwko Chojniczance. W 33. minucie było już 0:2. Tym razem fatalny błąd obrony wykorzystał Filip Kozłowski. Były gracz Chojniczanki skorzystał z prezentu i do przerwy goście mieli już dwubramkową zaliczkę.
Po przerwie miejscowi nie mogli przebić się przez katowicki mur. Przyjezdni czekali na zadanie decydującego ciosu. Wyprowadzili go w 78. minucie. Drugiego gola zdobył Błąd. Honor Chojniczanki mógł uratować Marcin Grolik. Piłka po jego strzale trafiła w słupek.
Na dwie kolejki przed końcem Chojniczanka ma 63 punkty na koncie. Prowadzący Górnik ma 71 oczek, a "Gieksa" 67. Za plecami MKS-u są Wigry (59), Skra (50) i KKS Kalisz (50). Szanse na baraże mają jeszcze siódma Stal Rzeszów i ósma Garbarnia Kraków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!