Tomasz Pestka wraca do treningów. Jest to informacja potwierdzona przez samego zawodnika. Nie wiadomo jednak jeszcze, w jakim natężeniu będzie mógł pracować podczas zajęć z zespołem.
Tomasz Pestka wraca do treningów. Jest to informacja potwierdzona przez samego zawodnika. Nie wiadomo jednak jeszcze, w jakim natężeniu będzie mógł pracować podczas zajęć z zespołem.
Wszystko zaczęło się 21 maja podczas meczu z Górnikiem Wałbrzych. Pestka wszedł na boisko w drugiej połowie i przebywał na nim zaledwie kilka minut. W niegroźnej akcji z grymasem na twarzy padł na murawę. Chwilę później znalazł się już w karetce pogotowia. Z początku lekarze stwierdzili uszkodzoną łąkotkę, której pomóc miał zabieg artroskopii. Kilka dni później wiadomości były mniej optymistyczne. Okazało się, że zerwane zostało więzadło krzyżowe, które zostało zrekonstruowane.
Teraz po kontuzji nie ma już śladu. O wydarzeniu z meczu z Górnikiem Wałbrzych „Pestek” stara się zapomnieć. - Jestem gotowy i melduje się na pierwszym treningu po nowym roku – mówi chojniczanin. Oprócz procesu rehabilitacyjnego 24-letni zawodnik chojnickiego klubu biegał i jeździł na rowerze. - Udało mi się już nawet kilka razy kopnąć piłkę. Trochę się boję powrotu. Mam jednak nadzieję, że będzie dobrze. Trener już się mnie pytał, czy jestem gotów – dodaje Pestka. Pierwszy trening Chojniczanki po przerwie zaplanowany jest na 6 stycznia 2012 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!