Na drugim posiedzeniu w tej kadencji radni podnieśli sobie uposażenie. Nie zmieniła się jedynie dieta przewodniczącego. – Proponuję, żebyśmy najpierw coś zrobili, a dopiero potem podnosili sobie diety – argumentował Franciszek Adamczyk. Pozostali nie zabrali głosu. Wyższe diety odbiorą po raz pierwszy po lutowym posiedzeniu.
Na drugim posiedzeniu w tej kadencji radni podnieśli sobie uposażenie. Nie zmieniła się jedynie dieta przewodniczącego. – Proponuję, żebyśmy najpierw coś zrobili, a dopiero potem podnosili sobie diety – argumentował Franciszek Adamczyk. Pozostali nie zabrali głosu. Wyższe diety odbiorą po raz pierwszy po lutowym posiedzeniu.
Grudniowe posiedzenie rady gminy w Konarzynach było drugim w tej kadencji. Jedną z projektowanych uchwał była ta z nowymi stawkami diet. Do dyskusji podczas tego punktu obrad nie było zbytnio okazji. – Rozmawialiśmy o tym na komisjach. Czy są jakieś zapytania, obiekcje, wnioski? Za mało, za dużo? – dopytywał przewodniczący Ryszard Ejsmont, ale jednocześnie cały czas podkreślał, że poszczególne stawki były już przegłosowane podczas posiedzeń komisji. Zresztą jego uposażenie pozostało bez zmian. – Sam za tym optował – podkreśla wójt Jacek Warsiński.
Od 200 do 700 zł
O jakie kwoty chodzi? Przewodniczący rady gminy ma otrzymywać dietę w formie ryczałtu w wysokości 700 zł miesięcznie za pracę na rzecz rady i komisji. Wiceprzewodnicząca rady za udział w sesjach dostanie 300 zł (wcześniej – 170 zł). Z kolei przewodniczący komisji za przewodnictwo w posiedzeniach tego gremium mogą liczyć na 220 zł (wcześniej – 170 zł). W przypadku nieobecności przewodniczącego ta sama kwota przysługuje zastępcy, który poprowadzi spotkanie. Szeregowi radni za udział w każdym posiedzeniu rady czy komisji otrzymają po 200 zł (wcześniej – 150 zł), ale ta kwota się nie dubluje, jeśli jednego dnia są dwa spotkania lub więcej.
Poprzednia podwyżka miała miejsce w 2015 roku. Warto dodać, że w gminie Konarzyny uposażenie jest wypłacane nie miesięcznie, a za udział w posiedzeniu, które zwykle przypada raz na dwa miesiące. Wyjątkiem jest przewodniczący gremium, który otrzymuje ryczałt. W większości gmin przysługuje miesięczna dieta, która nie jest zależna od liczby spotkań, a często nawet od obecności na nich.
I tak najmniej
– Moja propozycja jest taka, żebyśmy najpierw coś zrobili, a dopiero później podnosili sobie diety, na przykład w kolejnym roku. Wpierw trzeba mieć jakieś efekty, a potem podnosić diety. Żaden pracodawca nie da nikomu wypłaty do przodu – argumentował radny Franciszek Adamczyk.
– Ale to zostało wyjaśnione na komisjach. Stawki zostały przegłosowane – uciął dyskusję przewodniczący.
Większość radnych zagłosowała za nowymi stawkami. Jedna osoba wstrzymała się od głosu. Uchwała obowiązuje od początku roku, ale ponieważ w styczniu nie było posiedzenia, uposażenie w nowej stawce radni odbiorą w lutym. Mimo podwyżki diety konarzyńskich radnych są najniższe w powiecie. Dla porównania szeregowy radny w gminie Chojnice miesięcznie otrzymuje 600 zł, a przewodniczący rady – 1 500 zł.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 7 lutego 2019, nr 6/867
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!