Czterech meczów potrzeba do tego, aby wyłonić zwycięzcę pary ćwierćfinałowej, w której grają Red Devils Chojnice i Marwit Toruń. Ostatnie starcie rozpocznie się w środę o godzinie 19.00 w Chojnicach.
Czterech meczów potrzeba do tego, aby wyłonić zwycięzcę pary ćwierćfinałowej, w której grają Red Devils Chojnice i Marwit Toruń. Ostatnie starcie rozpocznie się w środę o godzinie 19.00 w Chojnicach.
Marwit przystąpił do rywalizacji z dodatnim handicapem. Do awansu torunianie potrzebowali dwóch, a chojniczanie trzech zwycięstw. Wszystko rozpoczęło się od wygranej Red Devils u siebie. „Marchewkowi” liczyli na to, że kolejne dwa mecze (rozegrane w Toruniu) rozstrzygną na swoją korzyść. „Czerwone Diabły” chciały wygrać przynajmniej jeden z nich. Tak też się stało. W sobotę górą były Chojnice, a dzień później Toruń.
Zespół Red Devils o taką stawkę jeszcze nie grał. Zdarzały się mecze na szczycie z Pogonią 04 Szczecin. Tym razem stawka jest o kilka pięter wyższa. Zwycięzca bierze wszystko, a przegrany kończy sezon. Marwit z pewnością nie odpuści i będzie walczyć o całą pulę. Torunianie nie czują się gorsi. Widać jednak, że „Czerwonym Diabłom” bardzo zależy na awansie. Nikt nie spodziewał się, że w drużynę wstąpią nowe siły po bezbarwnej rundzie rewanżowej.
Początek meczu w środę o godzinie 19.00. Jeżeli będzie remis, to sędziowie zarządzą dogrywkę. Jak ta nie przyniesie rozstrzygnięcia, to o awansie zadecyduje konkurs rzutów karnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!