Reklama

Śmiertelny cios w szyję. Prokurator Mirosław Orłowski o wynikach sekcji zwłok taksówkarza

We wtorek odbyła się sekcja zwłok 75-letniego Kazimierza N., taksówkarza z Czerska, który został zamordowany w nocy z 11 na 12 czerwca 2026 roku na leśnym parkingu przy drodze krajowej nr 22 w pobliżu Młynek. Prokuratura Rejonowa w Chojnicach otrzymała wstępne wyniki badań, które wskazują, że bezpośrednią przyczyną śmierci mężczyzny był masywny krwotok z przeciętej żyły szyjnej. Podejrzany o dokonanie tej zbrodni 27-letni Mateusz G. przebywa obecnie w areszcie śledczym.

Zimna krew napastnika i śmiertelne ciosy na leśnym parkingu

We wtorek odbyła się sekcja zwłok zamordowanego mężczyzny. Obrażenia odniesione przez ofiarę nie pozostawiają wątpliwości, że sprawca działał z zimną krwią. Napastnik zaatakował starszego kierowcę nożem na leśnym parkingu, w trakcie zamówionego wcześniej kursu z Czerska do Chojnic. Jak informują śledczy, pierwszy cios, cięty w szyję, został zadany jeszcze wewnątrz mercedesa, należącego do ofiary. Kolejne dwie rany kłute klatki piersiowej sprawca zadał już poza autem. Bezpośrednią przyczyną śmierci był masywny krwotok z przeciętej żyły szyjnej, która okazała się decydująca. Szef chojnickiej prokuratury, Mirosław Orłowski, zaznacza, że śledczy gromadzą obecnie dowody potrzebne do sporządzenia aktu oskarżenia i oczekują na opinie powołanych w sprawie biegłych. Policja w dalszym ciągu przeczesuje okoliczne lasy, szukając porzuconego przez sprawcę narzędzia zbrodni.

Planowana zemsta stałego klienta i ucieczka do Trójmiasta

Podejrzany o dokonanie zbrodni Mateusz G. był stałym klientem Kazimierza N. Mężczyzna przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Twierdzi, że zabójstwo planował od kilku miesięcy, a motywem miała być chęć zemsty za domniemaną krzywdę, którą taksówkarz miał w przeszłości wyrządzić znanej 27-latkowi kobiecie. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa w związku z rozbojem, za co grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Po dokonaniu czynu sprawca próbował odjechać samochodem ofiary, jednak mercedes zgasł po kilkuset metrach, bo napastnik zapomniał zabrać kluczyków. Mateusz G. uciekł pieszo przez lasy do Męcikała, skąd pod fałszywym imieniem i za dużą gotówkę wynajął transport do Trójmiasta. Został zatrzymany przez policjantów 13 czerwca w Gdańsku, w momencie ujęcia był nietrzeźwy. Decyzją sądu spędzi w areszcie najbliższe trzy miesiące.

Reklama

Pogrzeb zamordowanego taksówkarza odbędzie się w sobotę, 20 czerwca 2026 roku, w kościele św. Marii Magdaleny w Czersku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości