1:7 i 1:2 - takie wyniki z Pniew i Łodzi przywiozły chojnickie zespoły. Red Devils i Chojniczanka solidarnie zamykają tabele w swoich ligach. Czy chociaż jednej z nich uda się wydostać z czerwonej strefy oznaczającej spadek? Szanse na to maleją z tygodnia na tydzień.
Jako pierwsze do walki o punkty przystąpiły "Czerwone Diabły". Futsalowcy z Chojnic zmierzyli się z Red Dragons. Jaroslav Piesotskyi liczył na to, że jego gracze zagrają lepiej niż z Constractem Lubawa gdy przegrali 0:7. No i było lepiej. Tym razem przegrali "tylko" 1:7. Do przerwy było 0:3, a w 25. minucie już 0:5. W 28. minucie goście zdobyli jedynego gola. Jego autorem był Richard Morais. "Czerwone Smoki" po chwili dołożyli jeszcze dwa trafienia. Hat trickiem popisał się Mateusz Kostecki. Jedną z bramek dla miejscowych zdobył były gracz Red Devils Mykyta Storożuk. Chojniczanie zamykają tabele Ekstraklasy z 15 punktami. Do bezpiecznej strefy tracą dwa oczka.
Dzień później na boisku w Łodzi widzieliśmy w akcji Chojniczankę. Żółto-biało-czerwoni wrócili do rywalizacji ligowej po przerwie na mecze reprezentacji. Nie mieli jednak łatwego zadania. Walczyli bowiem z liderem rozgrywek I-ligowych - Łódzkim Klubem Sportowym. Nie było to słabe spotkanie w wykonaniu gości. Jednak co z tego skoro wynik znowu był nie taki o jakim marzyli obecni na meczu kibice z Chojnic. Do przerwy miejscowi prowadzili po trafieniu Bartosza Szeligi. W 77. minucie z rzutu wolnego "poprawił" Kamil Dankowski. Już w doliczonym czasie gry Szymon Skrzypczak zdobył kontaktową bramkę z rzutu karnego. Na więcej jednak zabrakło czasu.
Był to 13 mecz wyjazdowy w tym sezonie bez wygranej (bilans 0-5-8). Chojniczanie mają na koncie 20 punktów i są na ostatniej pozycji. Wygrana Skry z Sandecją w piątek sprawiła, że MKS traci do bezpiecznego miejsca już cztery oczka. Do końca ligi zostało dziewięć gier - pięć u siebie i cztery na wyjeźdie. MKS zagra kolejno z Termaliką (w najbliższy czwartek o 18.00), Podbeskidziem, Zagłębiem, Wisłą, Sandecją, Resovią, Arką, Odrą i GKS Katowice.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze