Wtorkowe popołudnie w powiecie chojnickim okazało się nietypowe. W Sławęcinie doszło do nieoczekiwanego wydarzenia. Z gospodarstwa uciekło aż pięć byków. Wywołało to konieczność natychmiastowej interwencji służb ratowniczych.
Kilka minut przed pierwszą po południu do PSP w Chojnicach wpłynęło zgłoszenie, że w Sławęcinie z zagrody uciekło pięć byków. Po godzinie 14.00 na stanowisko kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sępólnie Krajeńskim dotarła informacja o ucieczce bydła na teren powiatu sępoleńskiego. Lokalne struktury straży pożarnej podjęły natychmiastowe działania mające na celu schwytanie zwierząt i zapobieżenie ewentualnym zagrożeniom dla mieszkańców.
Byki przemieściły się w kierunku Dużej Cerkwicy w powiecie sępoleńskim, co zmusiło do zaangażowania również jednostki straży pożarnej z JRG Sępólno Krajeńskie oraz ochotniczych strażaków OSP z gminy Kamień Krajeński.
W akcję zaangażowana została także inspekcja weterynaryjna, a także wsparcie z powietrza w postaci drona z kamerą termowizyjną z Nadleśnictwa Lutówko. Działania ratownicze prowadzone były na terenie miejscowości Dąbrówka, Obkas i Duża Cerkwica.
Niestety, w trakcie działań jeden z byków w miejscowości Obkas spłoszył się i staranował 41-letniego mężczyznę, który w wyniku tego incydentu został przewieziony do szpitala w Chojnicach przez Zespół Ratownictwa Medycznego. Był to mężczyzna, który pomagał właścicielowi zwierząt w schwytaniu byków.
Do wieczora udało się złapać cztery z pięciu byków. Przybyły na miejsce weterynarz uśpił zwierzęta. Zostały one następnie przetransportowane z powrotem do gospodarstwa właściciela.
- Jeden byk pozostaje ciągle niezlokalizowany – dowiadujemy się dzisiaj rano w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sępólnie Krajeńskim.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze