We wtorek walne zebranie chojnickiej spółdzielni zdecydowało o połączeniu OSM z firmą Spomlek z Radzynia Podlaskiego. Z rynku zniknie chojnicka marka i większość znanych od lat produktów. W zamian ma wzrosnąć zatrudnienie i cena mleka dla rolników.
We wtorek walne zebranie chojnickiej spółdzielni zdecydowało o połączeniu OSM z firmą Spomlek z Radzynia Podlaskiego. Z rynku zniknie chojnicka marka i większość znanych od lat produktów. W zamian ma wzrosnąć zatrudnienie i cena mleka dla rolników.
Najpierw były zebrania członkowskie. Na każdym był prezes Spółdzielni Mleczarskiej Spomlek Edward Bajko. On i prezes OSM Chojnice Damian Kożuch przekonywali dostawców mleka, że fuzja dwóch mleczarni to najlepsze rozwiązanie dla chojnickiego zakładu. Członkowie poparli tę ideę. Tylko pojedyncze osoby były przeciw.
Już produkują
O fuzji dwóch mleczarni, a właściwie o przejęciu OSM Chojnice przez firmę z Radzynia Podlaskiego zrobiło się głośno już kilka miesięcy temu. Zarządy obu firm przygotowywały się do łączenia. OSM Chojnice zaczęła już nawet produkować sery dla Spomleku. We wtorek w świetlicy przy Igielskiej w Chojnicach odbyło się decydujące walne. Na nim delegaci zgodzili się na włączenie chojnickiej spółdzielni w struktury 10 razy większego partnera.
– To dla nas bardzo dobra wiadomość. Spomlek jest w Polsce w pierwszej piątce producentów sera. Fuzja z OSM Chojnice wzmocni naszą pozycję. Mamy zamiar zostać liderem tego rynku – mówi prezes Edward Bajko.
Co czeka pracowników?
W 2011 roku Spomlek przejął Elbląską Spółdzielnię Mleczarską. – Zmniejszyliśmy zatrudnienie w administracji – mówi Edward Bajko. Podobnie ma być w Chojnicach. Co z pracownikami produkcyjnymi? – Nie mamy zamiaru likwidować etatów. Chcemy za to zwiększyć ilość przerabianego mleka. To znaczy, że ten sam skład osobowy będzie więcej wypracowywał. Niewykluczone, że niebawem będziemy chcieli zwiększyć zatrudnienie – dodaje prezes Spomleku. Do produkcji w chojnickiej mleczarni ma trafiać dwa i pół razy więcej mleka.
Samo przejęcie nie będzie się wiązało ze zwalnianiem pracowników. – Wszyscy przejdą do nowej firmy na zasadzie artykułu 23 prim – mówi Damian Kożuch. – Docelowo chcemy, żeby ludzie pracowali więcej i za lepsze pieniądze. W naszej firmie na produkcji zarabia się średnio 1 000 złotych miesięcznie więcej. Może od razu zarobki w Chojnicach nie wzrosną, ale z czasem na pewno – deklaruje Edward Bajko.
Dwie wypłaty więcej
Spomlek zorganizował nawet wycieczkę dla rolników i pracowników do jednego ze swoich zakładów. Do Młynar pojechał cały autobus. Tam spółdzielnia z Radzynia Podlaskiego zainwestowała aż 10 milionów złotych. – W Chojnicach też planujemy inwestycje – zapowiada prezes Bajko.
Co się zmieni dla rolników, dostawców mleka? Według zapewnień Spomleku, producenci mają zarabiać więcej. – W 2012 roku średnia cena mleka w Spomleku była wyższa od naszej o 19 groszy za litr. Gdyby nasi dostawcy przez cały zeszły rok sprzedawali mleko do Radzynia Podlaskiego, otrzymaliby dwie wypłaty więcej. To łatwo obliczyć – mówi Damian Kożuch. – Chcemy pozyskiwać nowych dostawców. Zwiększać produkcję – zapowiada Edward Bajko.
Co będzie na sklepowych półkach?
Tajemnicą nie jest, że część z produktów OSM Chojnice już zniknęła ze sklepowych półek i będą znikać następne. Spomlek nastawiony jest na produkcję sera i nie chce angażować się w wytwarzanie tak zwanej galanterii. Śmietany, kefiry czy jogurty z Chojnic przejdą więc do historii. – To jest biznes. Bezwzględny biznes. Jak coś nie przynosi dochodów, to się tego po prostu nie produkuje – mówi Edward Bajko. Być może na rynku zostanie masło chojnickie. Na pewno dalej produkowany będzie ser salami. – Dziś wykonujemy go w pięciu smakach – mówi Damian Kożuch. Co do sera wytwarzanego w Chojnicach, to prezes Spomleku zapowiada, że jego jakość będzie lepsza, a cena dla zwykłego zjadacza minimalnie niższa.
Co dalej?
Po tym, jak na fuzję zgodziło się walne w Chojnicach, zgodę musi wyrazić jeszcze zebranie delegatów w Radzyniu Podlaskim. Tam procedury potrwają dłużej, bo członków i delegatów jest sporo więcej. Ostatecznie do fuzji ma dojść 1 sierpnia. Wtedy to ze ściany budynku przy Igielskiej w Chojnicach zniknie szyld OSM-u i pojawi się logo Spomleku.
Co będzie robił prezes?
Damian Kożuch przestanie być prezesem chojnickiej spółdzielni, ale dalej będzie nią zarządzał. – Pan Kożuch będzie naszym dyrektorem zakładu w Chojnicach – mówi prezes spółdzielni z Radzynia Podlaskiego Edward Bajko.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!