Na najbliższej sesji Rady Miejskiej Chojnic radni będą podejmować uchwałę, w której mają wyrazić zgodę na zbycie nieruchomości. Chodzi 1/3 udziałów miasta na działce po byłym Banku PKO BP. Był tam plan utworzenia Warsztatów Terapii Zajęciowej.
Plan upadł, bo koszt remontu i adaptacji miał wynieść ponad 20 mln złotych. Za znacznie mniejszą kwotę chojnicki ratusz, powiat i Gmina Chojnice postanowiły budować całkiem nowy obiekt obok dotychczasowej siedziby Warsztatów Terapii Zajęciowej.
Co zrobić z terenem, które te samorządy wspólnie kupiły kilka lat temu?
Gmina Miejska Chojnice postanowiła pierwsza wyrazić zgodę na sprzedaż swojej części udziałów. Jednak na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska, Gospodarki Komunalnej
i Mieszkaniowej radna Marzenna Osowicka pytała, czy rzeczywiście jest potrzeba sprzedaży tej nieruchomości.
- Miasto nie dysponuje wystarczającą powierzchnią biurową, żeby mogły funkcjonować rozmaite instytucje – mówiła radna.
Po co płacić czynsz chociażby firmie PB Górski za wynajem biur dla dwóch wydziałów ratusza w starym szpitalu?
- Gdyby zaadoptować budynek po PKP BP na potrzeby na przykład MOPS-u, to koszt remontu byłby podobny do tego, który trzeba byłoby wyłożyć na WTZ – wyjaśnia burmistrz Arseniusz Finster.
Doszedłby też dodatkowy koszt – trzeba by było wykupić udziały od powiatu i Gminy Chojnice.
Zamiast tego samorządy chcą sprzedać teren i budynek po banku za kwotę, za jaką go kupiły plus koszt projektu adaptacji wykonany przez pracownię Zdzisława Kufla. W sumie ma to być około 1,7 mln złotych. Ma to też być wkład samorządów w budowę nowego obiektu WTZ.
Radny Patryk Tobolski zastanawia się, czy nie można zmienić planu miejscowego dla tej działki, by wprowadzić funkcję mieszkaniową. Miałoby to uatrakcyjnić nieruchomość dla przyszłych inwestorów, np. deweloperów, którzy może chcieliby tam budować kamienice.
Dla działki na Kościerskiej 3D (były bank) nie ma planu miejscowego, jest tylko decyzja o warunkach zabudowy.
- Ten budynek ma jedną, istotną wadę. Jest w bezpośrednim styku z cmentarzem. To powoduje, że na działce jest pewna martwa strefa, na której nie można budować mieszkań – mówi Arseniusz Finster.
Zgodnie z przepisami zawartymi w ustawie o gospodarce nieruchomościami w odległości 50 metrów od cmentarza można prowadzić działalność usługową, ale nie można w niej tworzyć budownictwa mieszkalnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze