Reklama

Stargard zdobyty. Błękitni - Chojniczanka 0:2 (GALERIA)

27/03/2021 15:21

Chojniczanka nie miała większych problemów z ograniem Błękitnych. MKS wygrał 2:0 po golach Adama Ryczkowskiego z rzutu karnego i Szymona Skrzypczaka. Obie bramki padły jeszcze przed przerwą.

Chojniczanka nie miała większych problemów z ograniem Błękitnych. MKS wygrał 2:0 po golach Adama Ryczkowskiego z rzutu karnego i Szymona Skrzypczaka. Obie bramki padły jeszcze przed przerwą.

MKS pojechał do Stargardu podrażniony remisem u siebie z Olimpią Elbląg. Początek spotkania zwiastował kolejny, twardy bój. Broniący się przed spadkiem Błękitni śmiało sobie poczynali. Kluczową akcją pierwszej połowy był faul na Adamie Ryczkowskim w 26. minucie. Sędzia bez wahania wskazał na "wapno". Do piłki podszedł sam poszkodowany i pewnym uderzeniem trafił na 1:0.

Reklama

Po chwili było już 2:0. Tym razem w roli głównej wystąpił Szymon Skrzypczak. Najlepszy strzelec MKS-u w tym sezonie pewnie uderzył w sytuacji sam na sam z bramkarzem Błękitnych. Do przerwy powinno być nawet 3:0. "Skrzypie" tym razem nie dopisało szczęście. Napastnik uderzył do pustej bramki. Piłka skozłowała w polu karnym i o centymetry minęła poprzeczkę.

W drugiej połowie tylu emocji już nie było. Gospodarze nie mogli przebić się przez szczelną obronę Chojniczanki. Kilka akcji zakończyło się niegroźnymi uderzeniami albo dośrodkowaniami po których piłka lądowała poza boiskiem albo w dłoniach Pawła Sokoła, który w trakcie spotkania miał tak na prawdę jedną trudną interwencję jeszcze przy bezbramkowym remisie.

Reklama

Chojniczanka mogła pokusić się o kolejne bramki. Blisko byli Mateusz Klichowicz (opuścił boisko z kontuzją) oraz Serhij Napołow. Jednak piłka do siatki już nie wpadła. W końcówce goście mądrze kontrolowali boiskowe wydarzenia. Zrezygnowani Błękitni oprócz goli stracili także zawodnika. Już w doliczonym czasie gry murawę opuścił Tomasz Kaczmarek. Była to konsekwencja dwóch "zółtek". - Zawsze trudno mi się tutaj grało. To moje pierwsze zwycięstwo w Stargardzie - powiedział tuż po końcowym gwizdku Adam Nocoń.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości