Reklama

Strażacy rozwinęli w lesie wąż o długości jednego kilometra

- Dzięki ostatnim opadom zagrożenie pożarowe tymczasowo ustąpiło. Wystarczy jednak kilka dni upałów i wilgotność ściółki drastycznie spadnie – mówi rzecznik straży pożarnej. Dlatego ratownicy ćwiczą się w gaszeniu wielkich pożarów w lasach.

- Ćwiczenia miały przede wszystkim na celu zasad ćwiczenia taktyki podczas gaszenia dużych pożarów na obszarach leśnych – mówi rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach – Henryk Koźlewicz.

A konkretniej – strażacy ćwiczyli, jak dostarczać wodę na duże odległości, jak ją przetłaczać lub przepompowywać – a to wszystko z wykorzystaniem przenośnego zbiornika na wodę. Zbiornik taki jest na wyposażeniu chojnickich strażaków. Ma on pojemność aż trzynastu metrów sześciennych. Zbudowany jest z brezentu. Trzech doświadczonych strażaków rozkłada go w kilka minut. Wodę z takiego zbiornika trzeba podać w miejsce pożaru. Na terenach leśnych może on przyjąć duże rozmiary, przeszło hektarowe. Wymaga to koordynacji między wozami bojowymi i strażakami obsługującymi pompy.

Reklama

Wszystko to ćwiczono wczoraj w pobliżu Drzewicza na terenie Parku Narodowego „Bory Tucholskie. Brały w tym udział jednostki z PSP Chojnice, ale też ochotnicy z Charzyków, Pawłowa, Swornegaci, Czerska, Brus i Ogorzelin. Długość węży użytych w ćwiczeniach wyniosła kilometr, ale jak informuje Henryk Koźlewicz, nie jest to wcale wyjątkowo wielka długość jak na takie próby czy warunki bojowe.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości