Borowiak zgarnął trzy punkty rzutem na taśmę. Drużyna z Czerska nie zagrała wielkiego spotkania z Pomezanią Malbork. To goście byli stroną przeważającą. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, sprawy w swoje ręce wziął Patryk Duda. Kapitan MLKS-u strzelił w samo okienko. Po chwili sędzia skończył mecz.
Borowiak zgarnął trzy punkty rzutem na taśmę. Drużyna z Czerska nie zagrała wielkiego spotkania z Pomezanią Malbork. To goście byli stroną przeważającą. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, sprawy w swoje ręce wziął Patryk Duda. Kapitan MLKS-u strzelił w samo okienko. Po chwili sędzia skończył mecz.
Pierwsze minuty pokazały, że gospodarze będą musieli się nieźle napocić, żeby ograć Pomezanię. Goście stworzyli sobie sporo okazji. Jednak czujny między słupkami był Michał Kartuszyński. „Karton” przed rundą dołączył do mistrza jesieni gdańskiej okręgówki. Bramkarz zna smak awansu. Wywalczył go w barwach Gwiazdy Karsin dwa lata temu.
Wydawało się, że Borowiak i Pomezania podzielą się punktami. I wtedy stało się coś niewytłumaczalnego. Gospodarze ruszyli do ataku w doliczonym czasie gry. Ostatni strzał dał im wygraną. Patryk Duda po raz kolejny w tym sezonie pokazał, że nie może być odpuszczony ani przez moment. Znalazł się z piłką w polu karnym. Ułożył sobie piłkę na prawej nodze i przymierzył technicznie w samo okienko. Wszyscy odetchnęli z ulgą. Borowiak przeżywał ogromne męczarnie. Czerszczanie „cierpieli” przez większość spotkania. Ostatecznie zespół zgarnął komplet oczek i utrzymał przewagę nad drugimi Żuławami. Dla MLKS-u było to 15 zwycięstwo w tym sezonie. Przed nimi spotkania z szóstym Orłem na wyjeździe i czwartym Beniaminkiem 03 u siebie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!