Agnieszka Ginter została kierowniczką Schroniska dla Zwierząt „Przytulisko” w Chojnicach. – Mam głowę pełną pomysłów, które stopniowo chciałabym realizować – mówi.
Agnieszka Ginter została kierowniczką Schroniska dla Zwierząt „Przytulisko” w Chojnicach. – Mam głowę pełną pomysłów, które stopniowo chciałabym realizować – mówi.
Agnieszka Ginter z chojnickim schroniskiem związana jest od dwóch lat. Do placówki trafiła jako wolontariuszka. – Pracowałam na terenie „Przytuliska”. Z synem wyprowadzaliśmy też pieski na spacer – wspomina.
Jest co robić
Od 2017 roku jest pracownikiem placówki. Gdy kierowniczka Barbara Homa-Bońkowska poszła na urlop macierzyński, jej obowiązki przejęła właśnie pani Agnieszka. 1 lipca została oficjalnie kierowniczką. – Zostałam zastępcą Agnieszki. Zdecydowałam tak ze względu na sprawy osobiste – mówi Barbara Homa-Bońkowska.
Nowa kierowniczka poza organizowaniem czasu pracy odpowiada też za podnoszenie kwalifikacji pracowników, wypełnianie dokumentacji, współpracę z różnymi instytucjami, organizowanie zbiórek publicznych, pozyskiwanie darczyńców i osób wspierających, leczenie zwierząt czy promowanie idei
adopcji. – Najważniejsze są zwierzęta. To mamy w haśle i tym się kierujemy – podkreśla.
Bez powodu
Jest nad kim roztaczać opiekę, ponieważ w schronisku przebywa ponad 100 psów i ponad 50 kotów. – W tym roku zwiększyła się liczba adopcji zwierząt, w tym także starszych psów. W ostatnim półroczu domy znalazło 12 seniorów – zaznacza pani Agnieszka. Niestety nowych zwierząt w placówce wciąż przybywa. – Jest lato i ilość porzuconych zwierząt rośnie. Przerażająca jest także liczba telefonów z zapytaniem o możliwość oddania swojego czworonoga do schroniska, w zdecydowanej większości przypadków z błahych powodów – podkreśla. Jest też mnóstwo kociąt. Bardzo potrzebny jest pellet koci i podkłady dla małych zwierząt.
Agnieszka Ginter ma głowę pełną pomysłów i zamierza je stopniowo realizować. – Spokojnie, bez rewolucji – mówi. – Zawsze lubiłam pomagać, zmieniać coś na lepsze. Praca w schronisku daje mi satysfakcję. Pomagam tym, którzy sami sobie pomóc nie mogą. Ja tym żyję, to jest moja pasja.
Jednym z jej marzeń jest zamontowanie specjalnych wykładzin w psich boksach. Są łatwe w utrzymaniu czystości i będą chronić przed chłodem.
Na zdjęciu: Agnieszka Ginter mocno stawia na promowanie schroniska na Facebooku.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 4 lipca 2019, nr 27/888
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!