Impreza zorganizowana pod hasłem „Rekreacja ze świętym Mikołajem” okazała się niewypałem. Marną frekwencję (sześć osób) tłumaczy fatalna pogoda. W sobotnie popołudnie kropił deszcz i dokuczał mocny wiatr.
Impreza zorganizowana pod hasłem ?Rekreacja ze świętym Mikołajem? okazała się niewypałem. Marną frekwencję (sześć osób) tłumaczy fatalna pogoda. W sobotnie popołudnie kropił deszcz i dokuczał mocny wiatr.
Spośród zawodników, którzy zameldowali na starcie, obecny był niezmordowany Zbigniew Wiśniewski z Floriana Chojnice. – W domu to ludzie umierają. Trzeba trochę się poruszać niezależnie od pogody – mówi „Wiśniak”. Start biegu miał miejsce na ul. Prusa. Uczestnikom towarzyszył przewodniczący Osiedla „Bytowskie” Marek Szmagliński, który trasę przejechał rowerem.
Na mecie biegu na wszystkich uczestników oraz osoby później przybyłe czekała gorąca, wojskowa grochówka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!