Chojniczanka wygrała 2:0 z Sokołem Ostróda. Oba gola padły w drugiej połowie. Na listę strzelców wpisali się Szymon Skrzypczak po błędzie bramkarza i Mateusz Klichowicz po rajdzie przez niemalże całe boisko. Było to pierwsze spotkanie od października z kibicami na trybunach Stadionu Miejskiego w Chojnicach.
Chojniczanka wygrała 2:0 z Sokołem Ostróda. Oba gola padły w drugiej połowie. Na listę strzelców wpisali się Szymon Skrzypczak po błędzie bramkarza i Mateusz Klichowicz po rajdzie przez niemalże całe boisko. Było to pierwsze spotkanie od października z kibicami na trybunach Stadionu Miejskiego w Chojnicach.
Trener Adam Nocoń zamieszał trochę w składzie. Do jedenastki po pauzie kartkowej wrócił Tomasz Mikołajczak. Tuż za nim ustawieni byli Artur Golański i Paweł Czajkowski. W pierwszej połowie gospodarze mieli delikatną przewagę. Nie potrafili jednak przekuć jej na gola. Sokół może mówić o pechu. Jeszcze przed przerwą w zespole gości doszło do dwóch wymuszonych zmian. Boisko z kontuzjami opuścili Łukasz Mozler i Tomasz Gajda. Ten drugi opuścił stadion w karetce. Lekarze podejrzewali zerwanie więzadeł krzyżowych.
Na bramki musieliśmy poczekać do 56. minuty. Szymon Skrzypczak wykorzystał błąd Kacpra Trelowskiego. Młody bramkarz źle przyjął piłkę. Napastnik odebrał mu futbolówkę i skierował ją do pustej bramki. Sokół musiał zaatakować większą liczbą graczy. To zemściło się w 76. minucie. Chojniczanie wybili piłkę po rzucie rożnym. Przejął ją Mateusz Klichowicz. Szybki skrzydłowy wyprzedził całą defensywę i popędził w pole karne. Tam nie dał żadnych szans golkiperowi.
Dwubramkowe prowadzenie dało spokojniejszą końcówkę. MKS zdobył trzy punkty i przeskoczył GKS Katowice, który przegrał 1:2 z Motorem Lublin. W kolejnym spotkaniu MKS zmierzy się na wyjeździe z rewelacją wiosny Hutnikiem Kraków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!