– Mówiłem, że ostatni będą pierwszymi. Jaskółeczka w Nowej Cerkwi jest ostatnia, ale za to najbardziej wypasiona – mówi wójt Zbigniew Szczepański. Do końca liczy też na rządowe dofinansowanie.
– Mówiłem, że ostatni będą pierwszymi. Jaskółeczka w Nowej Cerkwi jest ostatnia, ale za to najbardziej wypasiona – mówi wójt Zbigniew Szczepański. Do końca liczy też na rządowe dofinansowanie.
Władze gminy Chojnice podpisały umowę na budowę kompleksu sportowego w Nowej Cerkwi. O tej inwestycji pisaliśmy na łamach „Czasu Chojnic” już wielokrotnie. W jej skład wchodzi ostatnia planowana w gminie Jaskółeczka, czyli boisko wielofunkcyjne. Projekt jest rozbudowany, bo zawiera prócz boiska także bieżnię lekkoatletyczną, plac zabaw, siłownię terenową oraz wiatę rekreacyjną.
To między innymi forma podziękowania dla mieszkańców za ofiarną postawę po nawałnicy sprzed trzech lat. – Jak to się mówi, ostatni będą pierwszymi. Jaskółeczka w Nowej Cerkwi będzie ostatnia, ale najbardziej wypasiona – zaznacza wójt Zbigniew Szczepański.
Mają doświadczenie
W przetargu wystartowało 12 firm. Najniższą ofertę złożył chojnicki Wo-Kop. Firma Wojciecha Drewczyńskiego zaoferowała kwotę 1 mln 348 tys. zł. Kosztorys opiewał na 2,1 mln zł.
Podpisanie umowy nastąpiło we wtorek przed świętami. Przybyli na nie między innymi dyrektorka szkoły w Nowej Cerkwi Alicja Kamińska, miejscowy radny Tadeusz Wirkus oraz sołtys wsi Robert Chojnacki. – Jeszcze w tym roku chcemy rozpocząć prace, na przykład roboty ziemne lub rozbiórkowe – mówił szef firmy Wojciech Drewczyński.
We wsi już wcześniej rozpoczęła się modernizacja płyty boiska sportowego, na którym grają Nowi Nowa Cerkiew. Te prace są już na ukończeniu. Czas na wykonanie robót upływa 15 sierpnia przyszłego roku. Wykonawca zapewnił jednak, że nie będzie zbędnej zwłoki. Firma Wo-Kop była już wykonawcą lub podwykonawcą na budowach kilku boisk w gminie Chojnice.
Jeszcze czekają
Do samego końca pozostaje otwarta kwestia wsparcia finansowego ze strony rządu. Obiecywała je trzy lata temu ówczesna minister edukacji Anna Zalewska. Sprawę pilotuje obecnie poseł Aleksander Mrówczyński, a wójt nadal ma nadzieję na jej pozytywny finał. – Wnioski do Ministerstwa Kultury i Sportu można składać do końca marca. Spróbujemy jeszcze raz, bo do zdobycia jest wsparcie do 50 procent kosztów. Może uda się je jeszcze pozyskać, mówimy przecież o kwocie do 700 tys. zł – podkreślił wójt. W przypadku braku pomocy całość będzie musiała wziąć na siebie gmina. Ponieważ samorząd czeka na to rozstrzygnięcie, pierwsze rozliczenia pomiędzy gminą i wykonawcą nastąpią w przyszłym roku.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 31 grudnia 2020, nr 53/966.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!