Reklama

Wnuczka Pabicha lubi pokazywać kontrasty

01/03/2019 08:00

W Chojnickim Centrum Kultury można oglądać prace Jarosławy Pabich-Szmyt. „Pejzaż: światło, gest i narracja” to malarski cykl, który składa się z 10 obrazów olejnych. Wystawę będzie można oglądać do 3 marca.

W Chojnickim Centrum Kultury można oglądać prace Jarosławy Pabich-Szmyt. „Pejzaż: światło, gest i narracja” to malarski cykl, który składa się z 10 obrazów olejnych. Wystawę będzie można oglądać do 3 marca.

– Jest to pierwszy wernisaż z malarstwem w nowym budynku po remoncie. Po drugie po raz pierwszy mamy przyjemność gościć panią, ponieważ wcześniej wystawy organizowali u nas tylko panowie. I trzecią najważniejszą kwestią jest to, że jego autorka pochodzi z Chojnic. Te wszystkie trzy powody świadczą o tym, że jest to spotkanie wyjątkowe – mówił Łukasz Sajnaj, zastępca dyrektora ChCK. Prace zostały wykonane w ramach dyplomu magisterskiego na kierunku malarstwo.
Dziadek miał wpływ
Autorka wychowywała się w historycznym domu na Kaszubach, które znane są z pięknych krajobrazów. To one w dużej mierze miały wpływ na jej ukierunkowanie malarskie. Drugim istotnym elementem był także dorobek artystyczny Franciszka Pabicha. Był on znanym historykiem, pedagogiem, absolwentem berlińskiej Akademii Sztuk Pięknych, a prywatnie – dziadkiem pani Jarosławy. – Mój dziadek Franciszek też malował pejzaże. To dziedzictwo przeważa w jego dorobku. Tworzył po prostu taki obraz z dzieciństwa – mówi autorka.
Kilka lat temu rodzice artystki odkopali maszynopisy i rysunki Pabicha, dzięki czemu powstała książeczka „Spacerkiem ulicami Chojnic 1981 r.”, która opowiada o różnych miejscach miasta. Dzięki regionaliście wiadomo, jak kiedyś wyglądały niektóre obiekty, ulice i budynki. Pabich zdobył dyplom artysty malarza Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie, prowadził też w Chojnicach lekcje rysunku, podczas których opowiadał o historii miasta. Artystyczny talent pani Jarosława najwyraźniej odziedziczyła.
Chciałam przekazać głębię
Oglądając obrazy artystki, można dostrzec przewagę barw ciemnych, zimnych. Od szarości, przez granaty, brązy, aż po czerń. Dzieje się tak, ponieważ autorka chciała uwypuklić światło i kontrast. – Lubię pokazywać światło. Jeśli zauważę w przyrodzie takie, które mi się spodoba, to gdy dołożę tych ciemnych barw, ono wychodzi na pierwszy plan. Często też robię kilka zdjęć różnych lokalizacji, później je rozkładam w miejscu pracy i z tego tworzę jedną, spójną całość – mówi. Jak sama podkreśla, chciałaby, aby odbiorcy nie doszukiwali się w jej pracach skomplikowanych przekazów, a jedynie kontemplowali krajobraz.

Reklama

tekst i fot. Patrycja Gierszewska

Na zdjęciu: Jarosława Pabich-Szmyt i Łukasz Sajnaj na otwarciu wystawy w Chojnickim Centrum Kultury.

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 21 lutego 2019, nr 8/869

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości