Na naradzie sołtysów wójt i starosta w bezpośredniej dyskusji przerzucali się argumentami o sytuacji w PKS-ie. – To jest hańba dla gminy i starostwa, że ten PKS nazywa się Chojnice – stwierdził Eugeniusz Wirkus.
Na naradzie sołtysów wójt i starosta w bezpośredniej dyskusji przerzucali się argumentami o sytuacji w PKS-ie. ? To jest hańba dla gminy i starostwa, że ten PKS nazywa się Chojnice ? stwierdził Eugeniusz Wirkus.
Pierwsza tegoroczna narada sołtysów gminy Chojnice została zorganizowana 28 marca. Spotkanie było okazją do tego, by kolejny raz poruszyć sprawę kursowania po gminie autobusów PKS-u. Tym razem sołtysi mogli wysłuchać na żywo argumentów zarówno wójta Zbigniewa Szczepańskiego, jak i starosty Stanisława Skai. To starostę wójt obciąża częściową odpowiedzialnością za utrudnienia w transporcie.
Kierowca tylko pomacha
Zbigniew Szczepański ponownie wskazał, że to pozytywne zaopiniowanie wniosków PKS-u spowodowały kłopoty jego mieszkańców. Starosta bronił się natomiast tym, że zgodnie z prawem nie mógł zablokować wniosków przewoźnika. – Z Silna do Chojnic jest w miarę dobrze. Do Tucholi znacznie gorzej. Gdyby ten autobus nie jechał w ogóle, to OK. On jednak jedzie, ludzie czekają na przystanku, a kierowca sobie tylko pomacha – opisywał sytuację sołtys Silna Ryszard Szymczyk.
Zarzuty do starosty
Najwięcej uwag do starosty mieli gospodarze sołectw, których mieszkańcy potrzebują dojazdu do Tucholi. – Czy zatrzymanie się na przystanku nie jest warte chociażby pięciu złotych za bilet? – pytali sołtysi. – Jako starosta nie miałem wpływu na decyzje dotyczące trasy przez Silno. W innych działałem zgodnie z prawem. Jeśli średnio wsiada na przykład 0,5 pasażera, to jak mam zmusić przewoźnika do świadczenia usług? – tłumaczył starosta. Dodał, że PKS prawdopodobnie poszedł za daleko w likwidacji kursów na terenie gminy Chojnice.
Czeka na plajtę
Sytuacja z autobusami wygląda lepiej w Doręgowicach. Tam na linię Chojnice – Sępólno wszedł prywatny przewoźnik. – Brzydko to zabrzmi, ale lepiej dla mieszkańców, żeby PKS Chojnice splajtował. Może wtedy prywatni przewoźnicy wejdą na inne linie. Będzie mi żal tylko kierowców – powiedział wójt Szczepański. Po naciskach starosta obiecał, że postara się zorganizować spotkanie wójta, burmistrza i sołtysów z przewoźnikami. Jeszcze raz ma być na nim omówiona możliwość zatrzymywania się PKS-u w gminie Chojnice.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!