Chojniczanka i Wisła nie potrafiły wygrać meczu we wrześniu. Zdobyły w tym miesiącu odpowiednio dwa i jeden punkt. Tylko Sandecja może „pochwalić” się gorszym wynikiem. W piątek dojdzie do pojedynku dwóch podrażnionych ekip. Czy beniaminek z Chojnic zatrzyma „Białą Gwiazdę”, która chce szybko wrócić do Ekstraklasy? Początek spotkania o godz. 20.30.
Chojniczanka i Wisła nie potrafiły wygrać meczu we wrześniu. Zdobyły w tym miesiącu odpowiednio dwa i jeden punkt. Tylko Sandecja może „pochwalić” się gorszym wynikiem. W piątek dojdzie do pojedynku dwóch podrażnionych ekip. Czy beniaminek z Chojnic zatrzyma „Białą Gwiazdę”, która chce szybko wrócić do Ekstraklasy? Początek spotkania o godz. 20.30.
W ostatni wtorek minęło dokładnie sześć lat od jedynego meczu o stawkę Chojniczanki z Wisłą. Ekstraklasowa drużyna przyjechała do Chojnic walczyć o awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. Krakowianie wygrali 2:1 po golach Rafała Boguskiego w 3. minucie oraz Krzysztofa Mączyńskiego w 76. Honorową bramkę dla chojniczan strzelił Patryk Mikita tuż po trafieniu Boguskiego. Zespół prowadzony wówczas przez Macieja Bartoszka pokazał się z dobrej strony. Oddał więcej celnych strzałów. Miał sporo okazji na kolejne gole (pudło Bartłomieja Niedzieli na pustą bramkę w doliczonym czasie). Niestety to podopieczni Dariusza Wdowczyka cieszyli się ze zwycięstwa. Spotkanie obejrzało ponad trzy tysiące kibiców. Jedynym zawodnikiem z obecnej kadry Chojniczanki, który zagrał w tamtym meczu, jest oczywiście Tomasz Mikołajczak.
Przed nami emocjonujący wieczór przy „M12”. Klub od dłuższego czasu nakręca kibiców z „grodu tura”. W zapowiedziach słyszymy, że szykuje się wysoka frekwencja. Coś od siebie mają dołożyć piłkarze, którzy nie zachwycali w ostatnich grach. Wyjazdowe remisy w Niecieczy i Sosnowcu oraz porażka w meczu z Podbeskidziem sprawiły, że MKS znowu znalazł się tuż nad strefą spadkową.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!