Ogromny ciężar spadł z serc kibiców Chojniczanki. Żółto-biało-czerwoni w końcu wrócili do domu z trzema punktami. MKS ograł 1:0 (0:0) KKS Kalisz. Złotego gola na wagę wygranej zdobył Tomasz Mikołajczak z rzutu karnego. O tym jak twarda była to walka świadczy ząb stracony przez jednego z zawodników, który skończył w... głowie kapitana drużyny przeciwnej Bartosza Kieliby.
Prawie 500 dni trwała niemoc Chojniczanki w wyjazdowych spotkaniach ligowych. MKS nie potrafił wygrać ani jednego meczu w delegacji w sezonie 2022/23. Także kolejne rozgrywki rozpoczął kiepsko. Pełną pulę udało się zgarnąć w ostatnią niedzielę w Kaliszu. Żółto-biało-czerwoni pokonali miejscowy KKS 1:0 po trafieniu niezawodnego Tomasza Mikołajczaka, który wskoczył na pierwsze miejsce klasyfikacji strzelców. Współdzieli je z Mateuszem Kuzimskim z Raduni Stężyca (kolejny rywal Chojniczanki).
Dzięki wygranej klub z "Grodu Tura" opuścił strefę spadkową. - Długo nie wygrywaliśmy na wyjeździe. Cierpieliśmy z tego powodu. Rozmawialiśmy o tym w klubie. Ludzie pracujący w klubie długo czekali na ten moment i to im dedykujemy to zwycięstwo - powiedział Krzysztof Brede.
O tym jak twardo Chojniczanka walczyła o trzy punkty świadczy kontuzja kapitana KKS-u. Bartosz Kielibia przepłacił spotkanie nietypową kontuzją. Doznał urazu głowy. Polała się krew. Po chwili jednak wrócił na boisko z opatrunkiem. Po końcowym gwizdku zaczął odczuwać skutki zderzenia. Zasłabł. Zabrano go do szpitala. Założono 12 szwów. W trakcie zabiegu wyciągnięto z głowy... zęba jednego z piłkarzy Chojniczanki. KKS wydał oświadczenie w którym uspokoił kaliskich fanów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze