Poranne parkowanie zamieniło się w akcję ratunkową. Przy pensjonacie w pobliżu zamku w Człuchowie ziemia zapadła się pod dwoma samochodami. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale sytuacja wyglądała groźnie.
Zgłoszenie wpłynęło dziś tuż przed 9:00. Na parkingu przy jednym z pensjonatów nagle osunął się grunt pod zaparkowanymi autami. Gdy policjanci dotarli na miejsce, potwierdzili, że oba pojazdy tylnymi kołami wpadły do powstałego zapadliska.
Wstępne oględziny wykazały, że pod nawierzchnią kryje się zamurowane pomieszczenie przypominające piwnicę o głębokości około dwóch metrów. Jeden z kierowców zdołał sam wyjechać z pułapki. Gorzej było z drugim autem — Opel należący do gości pensjonatu trzeba było wyciągać przy pomocy strażaków i specjalistycznego sprzętu.
Policja zabezpieczyła teren i wygrodziła miejsce zdarzenia, żeby nikt postronny nie zbliżał się do zapadliska. O odkryciu powiadomiono konserwatora zabytków, który oceni, czym dokładnie jest podziemne pomieszczenie i czy ma wartość historyczną.
Najważniejsze — mimo groźnie wyglądającej sytuacji nikt nie odniósł obrażeń.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze