Dziś przed południem w Chojnicach zmarł Marcin Wróblewski, były zastępca komendanta powiatowego KP PSP w Chojnicach. Od kilku lat zmagał się z nowotworem.
Marcin Wróblewski przez wiele lat pełnił służbę w chojnickiej Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Urodził się 20 marca 1983 roku w Chojnicach. Skończył technikum przy ulicy Kościerskiej, a potem szkolił się w Szkole Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Całą zawodową drogę związał z chojnicką strażą. W kolejnych latach zajmował różne stanowiska, między innymi starszego inspektora, młodszego specjalisty oraz naczelnika wydziału operacyjno-kontrolno-rozpoznawczego, pełnił również funkcję rzecznika prasowego jednostki. Wciąż się dokształcał, bo pożarnictwo było nie tylko jego pracą, ale także pasją. W 2010 roku ukończył studia wyższe na kierunku Inżynieria Bezpieczeństwa w Szkole Głównej Służby Pożarniczej i uzyskał tytuł inżyniera pożarnictwa, a w 2012 roku - tytuł magistra inżyniera pożarnictwa. Przez cały czas angażował się też w działalność ochotniczej straży pożarnej w gminie Konarzyny, gdzie mieszkał.
W 2018 roku został prawą ręką komendanta powiatowego KP PSP w Chojnicach. Za swoje zaangażowanie i pracę został kilkukrotnie uhonorowany przez środowisko strażackie: Brązową Odznaką Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej, Brązowym Medalem za Długoletnią Służbę oraz Brązowym Medalem za Zasługi dla Pożarnictwa przez Związek Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej.
Jego konikiem były sprawy związane z łącznością i teleinformatyką. Dzięki determinacji i wiedzy zrealizował wiele projektów nowatorskich w skali kraju. Była to między innymi konfiguracja i rozpoznanie możliwości operacyjnych samochodu dowodzenia i łączności, ale także doskonalenie i wdrażanie aplikacji Remiza, uruchomienia bramek SMS na potrzeby alarmowe oraz projektowanie map cyfrowych. W chojnickiej jednostce uchodził za świetnego specjalistę od spraw technicznych. Wiele z wprowadzonych przez niego rozwiązań przydawało się na co dzień i miało wpływ na realną poprawę bezpieczeństwa mieszkańców, na przykład podczas usuwania skutków nawałnicy.
Pasją Marcina, której oddawał się także po godzinach, była fotografia, a później również film. Dzięki niemu chojnicka komenda oraz konarzyńska OSP mają spore archiwa materiałów ilustrujących działalność.
Jego karierę zawodową przerwał nowotwór nerek - rok temu w związku z chorobą przeszedł na emeryturę i został uroczyście pożegnany przez kolegów z jednostki. Mimo choroby nadal udzielał się w lokalnej społeczności i był aktywny, jeśli tylko pozwalał mu na to stan zdrowia. Wciąż chętnie fotografował, a swoją pasję starał się zaszczepić dzieciom.
Marcin Wróblewski zmarł dziś (10.01) przed południem w Chojnicach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze