Reklama

Zmarła siostra Gabriela Kręcka, franciszkanka z Orlika

6 stycznia 2026 roku o godzinie 8:00 w klasztorze w Orliku zmarła siostra M. Gabriela Kręcka, Franciszkanka od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej. Miała 90 lat.

Uroczystości pogrzebowe śp. siostry Gabrieli odbędą się w sobotę, 10 stycznia, w kaplicy Sióstr Franciszkanek w Orliku. Msza Święta zostanie odprawiona o godzinie 11:00, a wcześniej odmówiony zostanie różaniec w intencji zmarłej.

Siostra Gabriela Kręcka urodziła się 14 maja 1935 roku w Grudziądzu. Od 1936 roku mieszkała z rodzicami w Ciecholewach koło Konarzyn, na terenie powiatu chojnickiego. W czasie II wojny światowej wraz z matką i siostrami została wysiedlona. Rodzina przebywała kolejno w Niepszczołągu, Brusach i Czyczkowych, a następnie w Zubielu na terenie ówczesnego województwa warszawskiego. Ojciec, Józef Kręcki, przez cały okres okupacji musiał się ukrywać. W tych trudnych latach Gabriela nie uczęszczała do szkoły, ucząc się prywatnie.

Reklama

Po zakończeniu wojny w 1945 roku wróciła do Ciecholewa, gdzie ponownie połączyła się z ojcem. Kontynuowała naukę w Publicznej Szkole Powszechnej w Konarzynach, a następnie w Gimnazjum Ogólnokształcącym w Chojnicach. Mieszkała w internacie Domu Dziecka prowadzonym przez Siostry Franciszkanki. W 1952 roku zdała maturę. Już wtedy dojrzewało w niej powołanie zakonne.

1 sierpnia 1952 roku wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej w Orliku. Pierwsze śluby złożyła 20 sierpnia 1955 roku, a profesję wieczystą trzy lata później, oddając swoje życie służbie Bogu i ludziom.

Reklama

W trakcie 70 lat życia zakonnego przebywała w wielu wspólnotach. Ukończyła kurs katechetyczny w Warszawie, studia historyczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oraz Międzyzakonną Szkołę Medyczną. Przez długie lata pracowała jako katechetka, a w 1978 roku została poproszona o opracowanie historii Zgromadzenia. W latach 1979–1984 posługiwała jako pielęgniarka w Libii. Po powrocie do kraju pracowała w placówkach zakonnych oraz w Radiu Niepokalanów w Niepokalanowie.

Od 2013 roku mieszkała ponownie w Orliku. Ceniła kontakt z przyrodą, chętnie spacerowała po lesie i zbierała grzyby. W okresach przedświątecznych wykonywała kartki, z których dochód przeznaczała na pomoc w leczeniu dzieci.

Reklama

W ostatnim roku życia, mimo choroby i ograniczeń, zachowała spokój i pogodę ducha. Pozostanie w pamięci jako osoba oddana, życzliwa i wierna franciszkańskim wartościom.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości