Wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński podsumował ostatnie interwencje straży miejskiej oraz policji, które dotyczyły zniszczenia mienia publicznego przy ulicy Karsińskiej oraz podrzucenia odpadów budowlanych przy ulicy Leśnej. Dzięki nagraniom z monitoringu miejskiego oraz zgłoszeniu od jednego z mieszkańców, służby ustaliły tożsamość osób odpowiedzialnych za te zdarzenia. Za dewastację wiaty sprawcy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, natomiast mężczyzna, który porzucił gruz, został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.
Do zniszczenia drewnianej altany na placu zabaw przy ulicy Karsińskiej doszło we wtorek między godziną 17:00 a 18:00. Straty wywołane dewastacją konstrukcji zostały oszacowane przez urzędników na kwotę 1200 złotych. Całe zajście zarejestrował miejski monitoring, który pozwolił na dokładne zabezpieczenie wizerunku sprawcy. Następnego dnia podejrzewany o ten czyn około 30-letni mężczyzna pojawił się w tym samym miejscu i został wylegitymowany podczas interwencji straży miejskiej. Choć obecnie nie przyznaje się do winy, urzędnicy wskazują, że nagranie z kamer jednoznacznie potwierdza jego udział. Sprawą zajmuje się policja, która przesłuchała już pierwszego świadka.
Wiceburmistrz Adam Kopczyński podczas konferencji prasowej odniósł się do zarzutów mieszkańców, którzy pytali, dlaczego straż miejska nie zareagowała natychmiast w trakcie trwania dewastacji. W mieście działa prawie 250 kamer, jednak w czasie rzeczywistym obserwowane są wyłącznie punkty priorytetowe, takie jak Stary Rynek, Park Tysiąclecia czy Fosa Miejska. Podgląd z ulicy Karsińskiej jest uruchamiany na żądanie, a interwencja nastąpiła około dwóch godzin po zdarzeniu. Analiza materiału wideo wykazała, że w momencie niszczenia altany w pobliżu znajdowały się inne osoby, które nie powiadomiły służb.
Monitoring wskazał, że w trakcie trwania dewastacji było więcej świadków i nikt niestety nie zadzwonił w czasie rzeczywistym ani na policję, ani na straż miejską, mogąc doprowadzić do ujęcia sprawcy na gorącym uczynku – przekazał wiceburmistrz Chojnic.
Za zniszczenie mienia grozi kara grzywny oraz od 3 do 5 lat więzienia.
Drugi z omawianych incydentów miał miejsce 11 czerwca przy ulicy Leśnej. Jeden z mieszkańców Chojnic zauważył, że przy tamtejszej wiacie śmietnikowej ktoś porzucił nielegalne odpady budowlane i natychmiast telefonicznie powiadomił o tym odpowiednie służby. Dzięki temu zgłoszeniu straż miejska już następnego dnia ustaliła sprawcę wandalizmu, którym okazał się 40-letni mieszkaniec Chojnic. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego czynu i przyjął maksymalny mandat karny w wysokości 500 złotych. Został on również zobowiązany do natychmiastowego wywozu i prawidłowej utylizacji odpadów. Przeprowadzona jeszcze tego samego dnia ponowna kontrola strażników potwierdziła, że śmieci zostały uprzątnięte i przetransportowane do Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Nowym Dworze. Przy okazji tej sprawy wiceburmistrz przypomniał o obowiązujących przepisach i zaapelował do osób, które planują remonty w swoich domach.
Każdy mieszkaniec Chojnic ma możliwość odwiezienia odpadu budowlanego do Nowego Dworu. Jedna tona na nieruchomość przyjmowana jest za darmo – wyjaśnia Adam Kopczyński.
Warunkiem darmowego odbioru gruzu i odpadów poremontowych do limitu jednej tony jest zameldowanie na terenie miasta oraz regularne odprowadzanie lokalnej opłaty śmieciowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze