Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster zapowiedział, że miasto chce wykupić działkę przy ul. Warszawskiej, na której rosną stare drzewa zgłoszone do objęcia ochroną jako pomniki przyrody. Właściciel oczekuje za teren około 750 tys. zł, natomiast miasto chce zaproponować około 278 tys. zł.
Podczas konferencji prasowej burmistrz Chojnic Arseniusz Finster odniósł się do trwającego od kilku miesięcy sporu wokół okazałych drzew rosnących przy ul. Warszawskiej, na tyłach pizzerii i placu manewrowego szkoły jazdy.
Sprawa dotyczy między innymi około dwustuletniego dębu, którego ochrony domaga się Chojnicki Alarm dla Klimatu. Organizacja złożyła wcześniej wniosek o ustanowienie drzew pomnikami przyrody, argumentując to ich wartością historyczną i krajobrazową.
Jak poinformował Arseniusz Finster, miejski ogrodnik Waldemar Spichalski uznał, że drzewa spełniają kryteria wymagane do objęcia ochroną.
– To są stare, piękne drzewa, które mogą być pomnikami przyrody – mówił burmistrz.
Jednocześnie zaznaczył, że nie widzi potrzeby wykonywania dodatkowych specjalistycznych badań dendrologicznych.
W trakcie konferencji burmistrz ujawnił również szczegóły rozmów z właścicielem nieruchomości. Jak wyjaśnił, właściciel chce sprzedać miastu cały teren wraz z budynkiem za około 2 mln 400 tys. zł.
– Pan, który jest właścicielem mówi: „Kupcie wszystko ode mnie” – relacjonował Arseniusz Finster.
Miasto nie jest jednak zainteresowane zakupem całej nieruchomości. Burmistrz zapowiedział, że chce negocjować wyłącznie zakup działki o powierzchni 1856 metrów kwadratowych, na której rosną drzewa.
Właściciel oczekuje za ten teren około 750 tys. zł, co daje około 400 zł za metr kwadratowy. Burmistrz uważa tę kwotę za zbyt wysoką dla terenu zielonego.
– Ja chcę zaproponować cenę 150 zł za metr. To i tak jest wysoka cena – mówił.
Według wyliczeń miasta oznaczałoby to ofertę zakupu na poziomie około 278 tys. zł.
Arseniusz Finster podkreślił, że wykup działki pozwoliłby objąć drzewa ochroną bez ryzyka wypłacania właścicielowi odszkodowań za ograniczenie prawa własności.
– Chcę chronić, ale nie chcę narażać miasta na straty – zaznaczył.
Reklama
Burmistrz przypomniał, że ustanowienie pomnika przyrody na prywatnym terenie może obniżyć wartość nieruchomości i prowadzić do sporów prawnych.
Jeżeli strony nie dojdą do porozumienia, możliwy jest dalszy konflikt administracyjny. Burmistrz zapowiedział, że w przypadku procedowania warunków zabudowy nie zgodzi się na rozwiązania umożliwiające wycinkę drzew.
Sprawa drzew przy ul. Warszawskiej od kilku miesięcy wywołuje dyskusję wśród mieszkańców i radnych. W marcu Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej wstrzymała się z decyzją dotyczącą objęcia drzew ochroną i zapowiedziała uzupełnienie dokumentacji oraz rozmowy z właścicielem nieruchomości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze