Reklama

Wygląda jak z bajki, a smakuje jak kurczak. Musisz wiedzieć, jak go ugotować!

Argymir Iwicki, redaktor naczelny „Czasu Chojnic”, zebrał w Czarnoszycach żółciaka siarkowego. Ten jadalny grzyb nadrzewny, charakteryzujący się jaskrawożółtą barwą, po odpowiedniej obróbce termicznej przypomina w smaku i konsystencji mięso drobiowe. Ze względu na swoje specyficzne właściwości i wymagania kulinarne, gatunek ten wymaga dokładnego przygotowania przed spożyciem.

Obiad zebrany prosto z pnia

Żółciak siarkowy (Laetiporus sulphureus) w krajach anglosaskich funkcjonuje pod nazwą „chicken of the woods”, co oznacza „kurczak z lasu”. Grzyb zawdzięcza to określenie swojej strukturze włókien oraz smakowi, które niesamowicie przypominają pierś z kurczaka. Osoby nieświadome pochodzenia potrawy bardzo często dają się nabrać, że jedzą tradycyjne mięso.

Mimo wyraźnych walorów kulinarnych, dla drzew liściastych – zwłaszcza dębów i wierzb – żółciak siarkowy jest groźnym pasożytem. Wywołuje zgniliznę brunatną drewna, co w konsekwencji doprowadza do szybkiego obumarcia pnia.

Reklama

Do celów spożywczych nadają się wyłącznie młode, soczyste i miękkie okazy o żywej, pomarańczowo-żółtej barwie, które są elastyczne pod naciskiem palców. Starsze grzyby robią się twarde, zdrewniałe oraz gorzkie. Ich zjedzenie może powodować poważne rewolucje żołądkowe, dlatego blade i twarde okazy należy omijać z daleka. Dodatkowo badania wskazują, że żółciak wykazuje silne działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne oraz wspierające odporność.

Toksyny znikają po kwadransie w garnku

Surowy żółciak siarkowy zawiera substancje toksyczne. Mogą one wywołać mdłości i halucynacje. Z tego powodu kluczową zasadą jest bezwzględne obgotowanie grzyba przed dalszą obróbką, taką jak smażenie czy pieczenie.

Reklama

Okaz należy dokładnie oczyścić, pokroić i gotować w osolonej wodzie przez 15–20 minut. Wodę po gotowaniu trzeba bezwzględnie wylać. Podczas pracy w kuchni może unosić się specyficzny, niezbyt przyjemny siarkowy zapach. Warto wtedy otworzyć okno – woń całkowicie znika po odlaniu wody z garnka.

Trzy sposoby na nadrzewny przysmak

Ugotowanego żółciaka siarkowego można przyrządzić na kilka sposobów, wykorzystując jego charakterystyczną, mięsną strukturę.

  • Leśne nuggetsy: To najprostszy sposób podania. Około 500 g ugotowanego i ostudzonego grzyba oprósza się solą oraz pieprzem. Kawałki panieruje się klasycznie: najpierw w mące, potem w roztrzepanym jajku i na końcu w bułce tartej. Smażenie na dobrze rozgrzanym oleju trwa około 2-3 minuty z każdej strony, aż panierka uzyska złoty kolor. Potrawę podaje się natychmiast z sosem czosnkowym lub ketchupem.

    Reklama
  • Kebab / Gyros z makaronem: Grzyb idealnie zastępuje mięso w potrawach z patelni. Około 400 g ugotowanego żółciaka należy pokroić w paski lub kostkę, obsypać obficie przyprawą do gyrosa lub kebabów i podsmażyć na oliwie do lekkiego zrumienienia. Pod koniec smażenia dodaje się dwa przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Zawartość patelni miesza się z ugotowanym makaronem al dente, a na talerzu opcjonalnie posypuje pokruszoną fetą lub kozim twarogiem.

  • Marynowany żółciak siarkowy na zimę: Chrupka przekąska do słoików przypomina w smaku marynowane piersi z kurczaka lub twarde grzybki leśne. Około 700 g obgotowanego grzyba układa się w słoikach na piórkach surowej cebuli. Całość zalewa się gorącą zalewą przygotowaną z 400 ml wody, 100 ml octu 10%, 4 łyżek cukru, płaskiej łyżki soli, liścia laurowego i ziela angielskiego. Mocno zakręcone słoiki należy pasteryzować przez około 15 minut.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości