Aron Górnowicz fotografował zorzę do godziny 0:30. Ustawił dwa aparaty na statywach. Zdjęcia wykonał z czasem otwarcia migawki wynoszącym 25 sekund.
- Na żywo niebo nie było w rzeczywistości takie czerwone. Ale w pewnym momencie zobaczyłem kilka jasnych słupów biegnących pionowo przez niebo. To już się dało dostrzec gołym okiem i zrobiło na mnie wielkie wrażenie.
Fotograf-strażak mieszka w Brzeźnie pod Człuchowem. Wszystkie zdjęcia są wykonane na jego podwórku. Na fotografiach widać też przeloty samolotów i Perseidów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze