Każdy kto zagrał w tym spotkaniu z pewnością zapamięta je do końca życia. Jeszcze w pierwszej połowie i w przerwie można było usłyszeć z trybun głośne wołania „Kapica, gdzie ta drużyna?” lub „Kapica do dymisji!”. Po meczu nie było osoby, która nie chciałaby uścisnąć dłoni chojnickiego szkoleniowca. „Czas Chojnic” ocenił występ poszczególnych zawodników w skali od 1 do 10.
Każdy kto zagrał w tym spotkaniu z pewnością zapamięta je do końca życia. Jeszcze w pierwszej połowie i w przerwie można było usłyszeć z trybun głośne wołania ?Kapica, gdzie ta drużyna?? lub ?Kapica do dymisji!?. Po meczu nie było osoby, która nie chciałaby uścisnąć dłoni chojnickiego szkoleniowca. ?Czas Chojnic? ocenił występ poszczególnych zawodników w skali od 1 do 10.
Michał Kołba – Nie można mieć zbyt wielu pretensji do niego o stracone bramki. To bardziej niefrasobliwość kolegów z defensywy sprawiła, że aż trzy razy musiał wyciągać piłkę z siatki. Jeszcze przed przerwą dwa razy uchronił zespół przd utratą kolejnych bramek. W drugiej połowie Zagłębie nie stwarzało już tak groźnych sytuacji. Nota: 6.
Jakub Marynowicz – Musi jeszcze sporo popracować nad grą w obronie. Obecność w podstawowym składzie zawdzięcza temu, że spełnia warunek wieku młodzieżowca. W przerwie został zmieniony. Nota: 5.
Michał Steinke – Na jego konto można zapisać gole numer jeden i dwa. Jako środkowy obrońca powinnien zapobiec temu, że przeciwnik robi w polu bramkowym Chojniczanki to co chce. W drugiej połowie po zmianie systemu na grę trójką obrońców grał poprawnie. Nota: 5.
Bartosz Kaśnikowski – Jak wyżej.
Michał Mikołajczyk – dał się uprzedzić rywalowi przy pierwszym golu dla Zagłębia. Po przerwie miał już tylko same zadania defensywne. Podobnie jak koledzy w obronie po przerwie zagrał przyzwoicie. Nota: 5.
Tomasz Szczepan – Po raz kolejny pokazał, że za dużo w ofensywie wymagać od niego nie można. Jest to idelany zawodnik do destrukcji. Ściagnięty z boiska jeszcze w pierwszej połowie. Nota: 5.
Aleksander Atanacković – Jeden z tych zawodników, który robił różnicę na boisku. O pierwszej połowie, podobnie jak jego koledzy z drużyny, chciałby jak najszybciej zapomnieć. Po przerwie grał już to, do czego zdjążył przyzwyczaić chojnicką publikę. Fantastyczny gol na 4:3 przypieczętował dobry występ Serba. Nota: 7.
Paweł Posmyk – Jest to tego typu zawodnik, który nie odpuszcza od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego. Tym razem nic mu jednak nie wychodziło i trener Kapica ściągnął go z boiska przed przerwą. Nota: 4.
Marcin Tarnowski – Jedno ze słabszych ogniw Chojniczanki na boisku. Zdecydowanie w cieniu kolegi z przeciwległej strony boiska. Nota: 5.
Szymon Kaźmierowski – Od kilku kolejek nie może się odnaleźć. Stracił gdzieś formę z początku sezonu. Na domiar złego kibice widzieli jego zachowanie, kiedy to przy zejściu z boiska rzucił na ziemię opaskę kapitana, otrzymaną kilka minut wcześniej od Posmyka. Nota: 3.
Kacper Tatara – Przed przerwą dwukrotnie był bliski zdobycia gola. Raz na drodze stanęła mu poprzeczka, a później bramkarz insyktownie obronił jego groźny strzał. Po przerwie podobnie jak cała drużyna walczył za dwóch. W doliczonym czasie gry wywalczył rzut karny. Nota: 6.
Grali także:
Tomasz Parzy – Swoim wejściem uporządkował grę w środku pola. Widać było, że zależy mu na powrocie do podstawowego składu. Nota: 7.
Marcin Trojanowski – Zagrał najlepiej jak potrafił. Walczył o każdą piłkę, często gubił obronę Zagłębia. W doliczonym czasie gry skutecznie wykonał rzut karny. Nota: 8.
Krystian Pieczara – To było wejście smoka. Jego gole zdobyte przed przerwą i po przerwie przywróciły wiarę w korzystny wynik dla Chojniczanki. Obecnie jest najskuteczniejszym zawodnikiem grającym przy ul. Mickiewicza. Nota: 8.
Adrian Ligienza – Ponownie pokazał, że strzał z dystansu jest jego mocną stroną. Dwa razy dostał szansę pokonania bramkarza z rzutu wolnego i jedną wykorzystał. Możliwe, że trener Kapica da mu w końcu szansę na grę od pierwszej minuty. Nota: 7.
Trener Grzegorz Kapica – Każdy z wprowadzonych przez niego zawodników wniósł coś dobrego do gry Chojniczanki. Pomimo sporej presji i niekorzystnego wyniku nie bał się podjąć odważnych i stanowczych decyzji. Także zmiana systemu z 4-4-2 na 3-5-2 przyniosła zamierzony skutek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!