Chojniczanie wygrali z Beniaminkiem 03 Starogard Gdański 7:3 i wciąż mają szanse na utrzymanie się w drugiej lidze.
Gospodarze rozpoczęli spotkanie od mocnego uderzenia: z czterech pierwszych singli wygrali trzy (Michał Brieger z Fabianem Peikowskim 3:1, Sławomir Januszewski z Pawłem Manterysem 3:0 i Marcin Lach z Piotrem Szurgotem 3:0), porażkę poniósł tylko Piotr Mojka, od którego lepszy w pięciosetowym boju okazał się Ryszard Grzelak.
Potem było równie dobrze, bo chojniczanie okazali się lepsi w obu grach deblowych. Na pierwszym stole para Janszewski/Maksymilian Żychliński pokonała 3:2 Grzelaka z Szurgotem, a na drugim stole Piotr Mojka i Marcin Lach nadspodziewanie łatwo ograli w trzech setach Wojciecha Tebecio z Fabianem Peikowskim i było pewne, że gospodarze wywalczą w pojedynku z Beniaminkiem przynajmniej remis.
Jednak na tym nie poprzestali: w ostatnich czterech singlach swoje pojedynki po pięciosetowej walce przegrali co prawda Januszewski (2:3 z Grzelakiem) i Brieger (2:3 z Szurgotem), ale wygrali Mojka (3:0 z Manterysem) i Żychliński, który zrewanżował się Fabianowi Peikowskiemu za przegraną w pierwszej rundzie (2:3 mimo prowadzenia 2:0) i tym razem pokonał rywala 3:1.
Ostatecznie TS Chojnice wygrali ten arcyważny dla końcowego układu w tabeli mecz 7:3 i podtrzymali szanse na utrzymanie się w tenisowej 2. lidze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze