W swoim szóstym meczu w tym sezonie chojniczanie dzielili i rządzili przy stołach i ostatecznie rozgromili u siebie LKS Echo Biesowice 10:0.
Taki wynik oznacza, że gospodarze wygrali wszystkie pojedynki na pierwszym, jak i na drugim stole. Na "jedynce" dwa punkty w singlach wywalczył Piotr Mojka, po jednym dołożyli Sławomir Januszewski i Maksymilian Żychliński, natomiast na "dwójce" cztery mecze rozegrało tym razem czterech zawodników - Maciej Pawlak, Sławomir Wilczek, Łukasz Łysak i Arkadiusz Domachowski.
Również pary deblowe Mojka/Domachowski i Pawlak/Januszewski byli lepsi od rywali, chociaż ten drugi pojedynek był najbardziej zaciętym w całym meczu z Echem: Maciej Pawlak i Sławomir Januszewski wygrali co prawda dwa pierwsze sety z parą Jan Pawlicki/Arkadiusz Ptaszkowski, ale potem do głosu doszli goście i o końcowym sukcesie decydował set piąty. W tym 11:8 zwyciężyli chojniczanie i cały mecz także zapisany został na ich konto.
"W końcu mamy wynik, do jakiego przyzwyczailiśmy się w poprzednim sezonie w czwartej lidze", żartował po meczu grający prezes TS Chojnice Maciej Pawlak. "Cieszę się, że wygraliśmy, jeszcze bardziej, że tak wysoko, a najbardziej cieszy fakt, że do stołów podeszło dziś aż siedmiu naszych zawodników i wszyscy odnieśli zwycięstwa.
Dotychczasowy bilans TS Chojnice w 3. lidze to 3 zwycięstwa, remis i dwie porażki. A będzie go można jeszcze polepszyć w kolejnym meczu, w którym chojniczanie podejmować będą pozostający do tej pory bez zwycięstwa MRKS II Gdańsk. To spotkanie wstępnie zaplanowane jest na 18. listopada.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze