Podczas konferencji prasowej burmistrz Chojnic Arseniusz Finster szeroko odniósł się do sytuacji, jaka miała miejsce w sobotę 29 listopada. O poranku miasto zmagało się z gwałtownym oblodzeniem, które pojawiło się – jak podkreśla burmistrz – w ciągu jednej godziny.
Arseniusz Finster mówił, że obudził się o 5:00, gdy chodniki i jezdnie były jeszcze suche. Według jego relacji warstwa lodu powstała między 5:30 a 6:30.
„Jedna godzina i wszystko było pod lodem” – stwierdził.
Dodał, że sam wyszedł wtedy z psami na spacer i doświadczył, jak trudne były warunki.
O 6:00 burmistrz skontaktował się z dyrektorem Wydziału Gospodarki Komunalnej Jarosławem Rekowskim, który potwierdził uruchomienie firm odpowiedzialnych za zimowe utrzymanie. Jak przekazał Arseniusz Finster, wykonawcy najpierw kierowani byli na miejsca najbardziej newralgiczne: górki, podjazdy, pagórki i główne ciągi komunikacyjne.
Burmistrz wyjaśnił, że skala zadań w miejskim systemie zimowego utrzymania jest duża. W Chojnicach znajduje się 33 km chodników oraz 99 km dróg gminnych. Dodatkowo dochodzą drogi powiatowe, wojewódzkie oraz wewnętrzne, za które odpowiadają właściciele terenów. Firma posiada około 10 pracowników do ręcznego zwalczania śliskości, co – jak wskazał burmistrz – w sytuacji tak gwałtownego oblodzenia jest liczbą niewystarczającą.
„Żeby w ciągu dwóch godzin przywrócić bezpieczeństwo, potrzebnych byłoby kilkaset osób” – podkreślił.
Reklama
Arseniusz Finster zauważył, że na niektórych prywatnych terenach za posypywanie odpowiadają wspólnoty mieszkaniowe, a w praktyce często pojedyncze osoby, które dysponują podstawowym sprzętem. Wspomniał o sytuacji, w której pracownik sypał piasek z przyczepy, co doprowadziło do nadmiernego wysypania kruszywa, jednak – jak zaznaczył – są to działania niezależne od miasta.
W wyniku sobotniej ślizgawicy doszło do jednej kolizji drogowej na Podlesiu, natomiast znacznie więcej zgłoszeń dotyczyło urazów pieszych. Do ambulatorium zgłosiło się ponad 60 osób, z czego u 13 doszło do złamań kończyn. Jedna osoba trafiła na oddział ortopedyczny. Burmistrz zaapelował, aby osoby, które poniosły uszczerbek na zdrowiu, zgłosiły się do Wydziału Komunalnego w celu ustalenia odszkodowania.
Burmistrz zaznaczył, że miasto nie mogło działać prewencyjnie wieczorem, ponieważ prognozy nie wskazywały tak gwałtownego zamarzania.
„Musiałbym mieć batalion wojska, żeby w jedną godzinę objąć całe miasto” – powiedział.
Zapowiedział jednak, że dyrektor Jarosław Rekowski będzie rozmawiał z firmą o zwiększeniu liczby pracowników tak, aby przywracanie bezpieczeństwa na chodnikach było możliwe w krótszym czasie.
Arseniusz Finster przeprosił mieszkańców za niedogodności i poprosił o ostrożność w podobnych sytuacjach. Podkreślił, że to dobrze, iż oblodzenie miało miejsce w sobotę, bo w dzień roboczy skutki mogłyby być poważniejsze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze