Wróciła realna szansa na utrzymanie Borowiaka Czersk w pomorskiej IV lidze. MLKS wygrał 2:0 z Czarnymi Pruszcz Gdański po golach Karola Szopińskiego i Patryka Laskowskiego. Trzy punkty pomogły drużynie Artura Papierowskiego opuścić czerwoną strefę oznaczającą spadek do V ligi.
Wróciła realna szansa na utrzymanie Borowiaka Czersk w pomorskiej IV lidze. MLKS wygrał 2:0 z Czarnymi Pruszcz Gdański po golach Karola Szopińskiego i Patryka Laskowskiego. Trzy punkty pomogły drużynie Artura Papierowskiego opuścić czerwoną strefę oznaczającą spadek do V ligi.
Pierwsza połowa była wyrównana. Oba zespoły stworzyły sobie kilka sytuacji do zdobycia gola. Jedyna bramka padła po stałym fragmencie dla Borowiaka. W zamieszaniu podbramkowym odnalazł się Karol Szopiński. Przez chwilę sędzia zastanawiał się czy piłka przekroczyła linię bramkową. Ostatecznie wskazał na środek.
W drugiej połowie Borowiak nastawił się na obronę własnej bramki i grę z kontry. Czarni szukali gola na 1:1. Na szczęście nie znaleźli go. Na dodatek po zmianie stron stracili zawodnika i musieli radzić sobie w dziesiątkę. Gospodarze w końcu postawili kropkę nad i. Wynik ustalił Patryk Laskowski. Dla czerszczan było to dziewiąte zwycięstwo w lidze i drugie z rzędu. Po powrocie Artura Papierowskiego na ławkę MLKS trzy razy zremisował i dwa razy wygrał. Zdobycie dziewięciu punktów w pięciu spotkaniach pozwoliło Borowiakowi wyskoczyć ze strefy spadkowej.
Kluczem do utrzymania będzie wygrana z Aniołami Garczegorze oraz... utrzymanie GKS Przodkowo w III lidze (jeżeli GKS spadnie to z IV do V ligi zleci jedna drużyna więcej).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!