Piotr Sikorski to mieszkaniec Klawkowa znany z organizowania wycieczek starymi samochodami. W odpowiedzi na tragiczną sytuację na południu Polski zorganizował akcję zbiórki darów dla poszkodowanych w wyniku powodzi. Do akcji włączyło się liczne grono mieszkańców miasta i okolic.
Piotr Sikorski 16 września ogłosił na swoim profilu apel o pomoc i zaangażowanie lokalnej społeczności, zachęcając do przekazywania najpotrzebniejszych rzeczy, takich jak żywność długoterminowa, koce, środki higieniczne, latarki czy powerbanki. W krótkim czasie udało się zebrać ogromną ilość darów.
Zbiórka zakończyła się sukcesem – jak podkreśla Piotr, jego celem było zapełnienie po dach legendarnego Poloneza, którym chciał osobiście dostarczyć pomoc na południe. Okazało się jednak, że potrzebne były dodatkowe pojazdy. Dary przewieziono aż w trzech autach – oprócz Poloneza, zaangażowano do transportu jeszcze dwa Lubliny.
23 września Piotr Sikorski wraz z innymi ochotnikami dotarł na miejsce. W ciągu 26 godzin przejechali 1200 km, odwiedzając miejscowości dotknięte powodzią, w tym Stary Górnik, Lewin Brzeski, Mikołów, Głubczyce i Głuchołazy. Podczas swojej podróży rozładowali dary w Głuchołazach, gdzie spotkali się z mieszkańcami, którzy przygnębieni i pozbawieni nadziei czekali na pomoc.
Wśród zebranych rzeczy znalazły się środki higieniczne, żywność, woda, baterie oraz chemia gospodarcza. Dzięki wpłatom darczyńców zebrano także 8100 zł, które przeznaczono na zakup kaszek dla dzieci, przetworów, środków opatrunkowych, kuchenek turystycznych, narzędzi gospodarczych, taczek, mioteł oraz innych niezbędnych przedmiotów.
Choć Piotr podkreśla, że obecnie nie brakuje wody ani żywności, powodzianom nadal potrzeba powerbanków, narzędzi, taczek oraz przede wszystkim rąk do pracy. Pomimo wyzwań – jak choćby chwilowe problemy techniczne, kiedy Polonez utknął w wodzie – akcja zakończyła się sukcesem. Pomoc dotarła do tych, którzy jej najbardziej potrzebują, a mieszkańcy dotkniętych terenów poczuli wsparcie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze