Zdarza się też, że po dłuższym czasie nieodebrane rzeczy przekazywane są do PCK, a dokumenty do policji.
Jeżeli jakiś przedmiot typowo szkolny zostanie znaleziony w autobusie, to jeździ jeszcze w nim następnego dnia i jest do odbioru u kierowcy, bo wiadomo, że zostawiło go jakieś dziecko jeżdżące tą linią do szkoły.
- Potem trafia do dyspozytorni. Zdarzają się różne rzeczy. Kluczyki, telefony, plecaki, parasole, czapki. Raz nawet zanosiliśmy jedną zgubę do biura rzeczy znalezionych, które znajduje się przy starostwie – mówi Bartosz Knitter z chojnickiego MZK.
Zazwyczaj jednak po dłuższym okresie przetrzymywania na zajezdni zgubionego fantu trafia on do pojemnika PCK.
Zgubione dokumenty MZK przekazuje policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze