Mieszkańcy Chojnic skarżą się na to, że na ulicach jest ślisko, a chodniki nie są odśnieżone. Jak urzędnicy podchodzą do sprawy?
Mieszkańcy Chojnic skarżą się na to, że na ulicach jest ślisko, a chodniki nie są odśnieżone. Jak urzędnicy podchodzą do sprawy?
"Wczoraj w Chojnicach nie było widać ani jednego pługa i ani jednej solarki - czyżby wszyscy byli w kwarantannie?"; "Zaskoczyła zima drogowców jak zawsze... Miasto nieposypane było, moi goście nie mogli dojechać i w gruncie rzeczy nie dojechali. Koszmar" - to tylko niektóre komentarze pod naszymi postami na Facebooku. Część mieszkańców skarżyła się na nieodśnieżone ulice i chodniki, niektórzy w tej sprawie dzwonili też do naszej redakcji.
Sprawdziliśmy w ratuszu, jak urzędnicy podchodzą do tematu. – Odśnieżamy w pierwszej kolejności te ulice, które są najbardziej uczęszczane, gdzie ludzie przedostają się z jednej strony miasta na drugą, gdzie kursują autobusy, żeby zapewnić bezpieczeństwo – mówi Jarosław Rekowski, dyrektor wydziału komunalnego w chojnickim ratuszu. A co z mniejszymi np. osiedlowymi uliczkami? Gdzie można dzwonić po pomoc w razie potrzeby odśnieżenia? O tym można będzie przeczytać w najnowszym wydaniu „Czasu Chojnic”.
Na zdjęciu zaśnieżony chodnik przy ulicy Strzeleckiej wczoraj, czyli we wtorek 12 stycznia ok. godz. 21.00.
fot. rw
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!