Reklama

Książka o katastrofie pod Otłoczynem znowu w sprzedaży. Anatol Noskowicz podważa wersję z PRL

W Czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej w Chojnicach ponownie udostępniono do sprzedaży publikację Anatola Noskowicza pod tytułem „Wypadek kolejowy pod Otłoczynem”. Książkę wydaną we współpracy z Urzędem Miejskim w Chojnicach można nabyć w cenie 30 złotych. Autor, będący ekspertem z zakresu kolejnictwa i byłym maszynistą, podważa w niej oficjalne ustalenia prokuratury i komisji rządowej dotyczące największej katastrofy w historii powojennego polskiego kolejnictwa, do której doszło 19 sierpnia 1980 roku.

Oficjalna wersja pod lupą eksperta

Wznowiona publikacja cieszy się dużym zainteresowaniem mieszkańców, ponieważ dotyka bezpośrednio załogi pochodzącej z Chojnic. Autor książki, Anatol Noskowicz, to doświadczony biegły sądowy ds. wypadków kolejowych, który w swojej karierze zawodowej był związany z Centralną Dyrekcją Okręgową Kolei Państwowych. Ekspert poddał analizie oficjalne dokumenty i wskazał na rażące braki w dotychczasowym śledztwie. W swojej pracy autor kwestionuje wyłączną winę chojnickiej załogi pociągu towarowego, wskazując na pominięte wątki techniczne – wynika z materiałów informacyjnych.

Tragedia w leśnym wąwozie

Katastrofa kolejowa pod Otłoczynem wydarzyła się o godzinie 4:30 w okolicach Brzozy Toruńskiej. Doszło tam do czołowego zderzenia pociągu osobowego relacji Toruń Główny – Łódź Kaliska z pociągiem towarowym, którym kierował chojniczanin Mieczysław Roschek wraz z pomocnikiem, którym był Andrzej Bogusz. W wyniku zderzenia w leśnym wąwozie zginęło 67 osób, a 64 zostały ranne, a pierwszy wagon pasażerski został niemal doszczętnie zmiażdżony.

Reklama

Polityczna teza o koźle ofiarnym

Według oficjalnych ustaleń z czasów PRL, winę ponosił maszynista składu towarowego, który sfałszował dokumentację i w momencie tragedii pracował bez przerwy od blisko 25 godzin, a następnie ruszył ze stacji ignorując sygnał „Stój!”. Dyżurni ruchu nie mieli możliwości zdalnego zatrzymania składów, ponieważ pociągi nie posiadały radiotelefonów. Anatol Noskowicz udowadnia jednak, że dochodzenie zamknięto zbyt szybko z powodów politycznych. Władze PRL potraktowały zmarłych maszynistów z Chojnic jako wygodnych kozłów ofiarnych, aby zatuszować awarie zasilania elektrycznego na stacji i uchybienia systemu bezpieczeństwa – wskazuje autor.

Książka jest też do nabycia w Promocji Regionu Chojnickiego na Starym Rynku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/06/2026 06:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości