Władze Chojnic planują rozwiązać problem regularnego zalewania ulicy Jana Pawła II podczas intensywnych opadów deszczu. Zamiast kosztownej budowy nowego kolektora, miasto zamierza przetestować nowoczesną technologię polegającą na oczyszczeniu rurociągu i umieszczeniu w nim specjalnego szklanego rękawa zwiększającego przepustowość.
Podczas ostatniej konferencji prasowej burmistrz Chojnic Arseniusz Finster przedstawił plan awaryjny dla regularnie podtapianej ulicy Jana Pawła II. Urzędnicy mają w szufladzie gotowy projekt budowy nowego kolektora deszczowego, ale zanim wydadzą miliony, chcą sprawdzić znacznie tańszą technologię. Chodzi o tak zwany bypass.
Zamiast kopać i budować od nowa, zamierzamy wyfrezować istniejący kolektor, pozbywając się z niego nagromadzonych przez lata mułów, smarów i osadów, a następnie włożymy do środka specjalny szklany rękaw, który zdecydowanie poprawi przepustowość rurociągu – tłumaczy burmistrz Chojnic.
Reklama
Koszt tej operacji na odcinku około 70 metrów ma zamknąć się w kwocie 110 tysięcy złotych. Jeśli metoda zadziała, miasto zrezygnuje z kosztownej budowy nowej sieci.
Decyzja o czyszczeniu i montażu szklanego wkładu zapadła po przeprowadzeniu szczegółowej inspekcji podziemnej infrastruktury. Urzędnicy wpuścili do rurociągu specjalną kamerę, która ujawniła powód ciągłych podtopień na ulicy Jana Pawła II.
Badania wykazały, że prześwit rurociągu na skutek wieloletnich zaniedbań i nagromadzonych tam nieczystości zmniejszył się lokalnie aż o połowę – relacjonuje Arseniusz Finster.
Reklama
Przy tak drastycznym przewężeniu, gdzie instalacja o średnicy 300 milimetrów realnie kurczy się do zaledwie 150 milimetrów, odpływ wód deszczowych był fizycznie niemożliwy, a system projektowany na zupełnie inne parametry musiał zawodzić przy każdej większej ulewie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze