Rząd planuje wprowadzić podatek od zużycia wody. - Jeśli to zrobi, będziemy rocznie płacili do budżetu państwa 188 mln zł. To kilkanaście razy więcej niż nasz obrót – mówi prezes ZHP w Mylofie Dariusz Ciemiński.
Rząd planuje wprowadzić podatek od zużycia wody. - Jeśli to zrobi, będziemy rocznie płacili do budżetu państwa 188 mln zł. To kilkanaście razy więcej niż nasz obrót ? mówi prezes ZHP w Mylofie Dariusz Ciemiński.
W Mylofie mówią wprost. Nowe opłaty wykończą działający od ponad czterdziestu lat Zakład Hodowli Pstrąga. Prezes załamuje ręce i przyznaje, że najprawdopodobniej będzie musiał zwolnić 80 osób i sprzedać co się da.
W kwietniu ukazał się projekt ustawy Prawo wodne. Według zapisów, które się w nim znalazły, rząd planuje wprowadzić nowy podatek od zużytej wody dla przedsiębiorców i gospodarstw rolnych. I to nawet 1,64 zł od metra sześciennego. Odczują to wszyscy, elektrownie wodne produkujące prąd, zakłady przetwórcze, producenci wędlin, ryb, mleczarnie – cała branża spożywcza, nawet rolnicy. - To doprowadzi nie tylko do zamykania takich zakładów, jak nasz, ale też do dużych wzrostów cen energii czy żywności dla zwykłych konsumentów – przekonuje Dariusz Ciemiński.
Więcej o planach rządu PiS-u oraz o pogotowiu strajkowym w ZHP w Mylofie przeczytacie w bieżącym numerze „Czasu Chojnic”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!