Po nocnym zajściu w gospodarstwie Czaplewskich z Lichnów zginęło lub trzeba było uśpić 22 zwierzęta.
Do tragedii doszło w piątek nad ranem lub w nocy z czwartku na piątek.
- Mam koziarnię, ona ma wybieg otoczony płotem. Jest lato i ciepło, dlatego nie zamykamy koziarni jakoś szczelnie – mówi Emilia Czaplewska, właścicielka stada.
Zwierzęta, które zaatakowały kozy, wypchnęły jedno z przęseł płotu.
- Nic nie widzieliśmy, nie wiemy jakie zwierzęta to zrobiły. Na razie zbieramy dowody. Byli u nas panowie z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Pobrali próbki do badań, szukali wkoło tropów, wszystko jest więc badane – mówi pani Emilia.
Reklama
Na miejscu od razu zginęło dziewięć kóz. Zwierzęta miały powygryzane różne części ciała, wymiona, pośladki. Ranne kozy trzeba było uśpić.
Emilia Czaplewska jest znaną i docenianą producentką serów z koziego mleka. Jej serowarnia „Kozia mama” zdobyła już renomę, bo świeże sery podpuszczkowe wytwarzane pod hasłem „sery z Kosznajderii” są bardzo smaczne. Nocny atak drapieżników pozbawił życia najbardziej dojne kozy. Zginęły też młode matki, które miały potencjał i dobre geny. Produkcja serów stanęła pod znakiem zapytania.
- Mówię sobie, że jakoś to będzie. Chociaż jest to pech na całej linii. Zostało mi kilkanaście dorosłych sztuk, które dają mniej mleka. Co z serami? Jakieś mleko będę miała. Zostało mi sześć dojnych kóz. Jak z tego będę miała dziesięć litrów mleka, to będę dumna. Ale to za mało. Na ten rok temat sera mam zamknięty – mówi Emilia Czaplewska.
Kozy, które przeżyły atak, muszą przejść kwarantannę. Może ona trwać nawet 90 dni. W tym czasie nie można wykorzystywać od nich mleka. Poza tym zwierzęta są w strasznym szoku, który może odbić się na ich zdrowiu. Kozy są mocno wylęknione, nieufne i byle co je teraz płoszy. Przeżyło kilkanaście młodych kózek. Na ich bazie będzie można odtworzyć stado, ale to może nastąpić najwcześniej za rok.
Czaplewscy zamontowali fotopułapki, by monitorować, czy w kolejnych nocach nie pojawią się drapieżniki? Jakie? Psy czy wilki? Jeżeli okaże się, że to te drugie, to gospodarze z Lichnów mogą liczyć na odszkodowanie od Skarbu Państwa. W przeciwnym razie nic im się nie należy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze