Reklama

Duży problem ze śmieciami. Jak skłonić do segregacji?

13/12/2019 17:00

W chojnickim ratuszu odbyło się spotkanie z zarządcami osiedli i przedstawicielami wspólnot mieszkaniowych w sprawie nowych przepisów dotyczących sortowania odpadów. – Kłopotem jest odpowiedzialność zbiorowa – podkreślał dyrektor wydziału komunalnego Jarosław Rekowski.

W chojnickim ratuszu odbyło się spotkanie z zarządcami osiedli i przedstawicielami wspólnot mieszkaniowych w sprawie nowych przepisów dotyczących sortowania odpadów. – Kłopotem jest odpowiedzialność zbiorowa – podkreślał dyrektor wydziału komunalnego Jarosław Rekowski.


Od początku przyszłego roku obowiązywać będzie nowa ustawa regulująca utrzymanie czystości w gminach. Zgodnie z nią nie będzie już kontenerów na śmieci zmieszane, a wszystkie odpady będą musiały być sortowane i umieszczane w konkretnie oznaczonych pojemnikach. To szczególne wyzwanie dla gmin miejskich, w których z uwagi na gęstość zaludnienia trudno spełnić obowiązek segregacji śmieci. – Trzeba mieć miejsce i odpowiednie kontenery. Kłopotem jest odpowiedzialność zbiorowa – to znaczy, że jeśli jedna osoba nie segreguje, to konsekwencje ponoszą wszyscy mieszkańcy bloku – mówił podczas spotkania Jarosław Rekowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska.
Edukacja to podstawa
Aby ustawa mogła być realizowana, w wielu miejscach trzeba postawić pojemniki na odpowiednie rodzaje odpadów. To wiąże się także często z wykonaniem wiat, pod którymi kontenery będą stały. Jak jednak uważa radny i przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, należy zacząć od czegoś zupełnie innego. – Moim zdaniem powinniśmy pogadać o edukacji. W szkołach, przedszkolach, a czasem nawet wśród dorosłych nie ma wiedzy, do którego kontenera co wrzucić. Trzeba postawić na przekazanie informacji przez lokalne media, by mieszkańcy zapoznali się z tym, jak segregować odpady – stwierdził Stanisław Kowalik. Podobnego zdania była Alicja Just ze Spółdzielni Mieszkaniowej w Chojnicach. – Warto postawić w miejscu kontenerów tablice, które muszą być dobrze widoczne. Najlepiej, żeby były obrazkowe i duże, jak dla dzieci, bo takie będą się rzucać w oczy i będą łatwe do zapamiętania – mówiła.
Sama ustawa nie pomoże
Jak zauważa Rekowski, największą bolączką są odpady gabarytowe, które mieszkańcy często wystawiają pod osłoną nocy, a odbierane są one tylko dwa razy w roku. – Chwila strachu, porzucamy i w nogi. Tak to mniej więcej wygląda – tłumaczył. Zdaniem niektórych dwa razy rocznie to stanowczo za mało, bo w blokach przeważnie nie ma miejsca na to, by trzymać stare meble, jeśli zaopatrzyło się już w nowe. – Musimy jednak czuć się zobligowani do tego, by kupując nowe wyposażenie, stare albo komuś przekazać, albo przetrzymać do czasu odbioru śmieci takich gabarytów – dodał Rekowski.
Jak z kolei uważa przewodniczący rady miejskiej, żeby zmotywować mieszkańców do segregowania, nie wystarczy sama zmiana przepisów. – Zapewnienie odpowiedniej liczby pojemników jest podstawą. Segregacji nie dokona się dekretem, a często tych pojemników na poszczególne frakcje brakuje – stwierdził Antoni Szlanga. Te jednak zapewnić powinien odbiorca, który na danym terenie jest odpowiedzialny za zbiórkę odpadów.
Nowa ustawa wchodzi w życie z początkiem roku. Do tego czasu obowiązywać będą jeszcze stare stawki i dotychczasowe zasady segregacji.

Reklama

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 5 grudnia 2019, nr 49/910
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości