Międzynarodowy Dzień Bobrów obchodzi się 7 kwietnia. W święcie chodzi o podkreślenie roli bobrów w przyrodzie oraz propagowanie ochrony tych płochliwych zwierząt. Data święta została celowo wybrana, ponieważ przypada w dniu urodzin Dorothy Richards, amerykańskiej badaczki zajmującej się bobrami.
Autorką zdjęć ilustrujących ten artykuł jest Grażyna Jaszewska z Zaborskiego Parku Krajobrazowego. Zdjęcia powstały dwa lata temu nocą w Drzewiczu. Pani Grażyna spotkała na poboczu drogi samicę z dwójką młodych. Samica i jej jedno dziecko uciekło, ale na miejscu został jeden odważny bóbr, który okazał się niezwykle hardy i ani myślał uciekać przed człowiekiem. Dzień później strażacy otrzymali zgłoszenie z Drzewicza o powalonym drzewie. Pani Grażyna uwieczniła na fotografii prawdopodobnego sprawcę strażackiej akcji usuwania leżącego drzewa.
Mariusz Grzempa z Zaborskiego Parku Krajobrazowego informuje, że bóbr stał się już gatunkiem na tyle licznie występującym na naszym terenie, że plan ochrony parku nie zakłada żadnych specjalnych działań ochronnych.
- Wiem, że rolnicy i część leśników narzeka na działalność bobrów, ale one przecież za darmo retencjonują nam wodę. Nie potrafimy jeszcze tego docenić – mówi Mariusz Grzempa.
Bóbr europejski to największy gryzoń występujący w Polsce, co potwierdzają imponujące, ciągle rosnące siekacze, które pozwalają mu ścinać nawet grube drzewa. Zwierzę to żywi się roślinami nadbrzeżnymi, korą z młodych gałęzi oraz łykiem drzew liściastych zgromadzonym latem, gdy świeże rośliny nie są już dostępne.
Bóbr osiąga długość ciała do stu centymetrów, z czego ogon stanowi około 10-20 cm. Tylne łapy są duże, liczą kilkanaście cm długości, a palce są połączone błoną pławną, co umożliwia mu doskonałe pływanie. Przednie łapy są znacznie mniejsze, ale często wykorzystywane do pomocy przy jedzeniu. Szeroki, spłaszczony ogon pokryty łuskami służy zarówno do pływania, jak i jako ster.
Bóbr europejski jest zwierzęciem skrytym. Aktywny jest głównie w nocy, o zmierzchu i o świcie, co utrudnia jego obserwację. Spotkać go można nad rzekami, strumieniami, jeziorami oraz w wilgotnych lasach i zaroślach. Wejście do nor, gdzie bóbr mieszka z rodziną i buduje tamy oraz żeremia, znajduje się pod wodą.
W dawnej, dworskiej diecie jadano bobry podczas postu. Tłumaczono to łuskami na ogonie. A ponieważ ryby mają też łuski i można je jadać w poście, przez analogię wcielono mięso bobra do przedwielkanocnej diety.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze