Reklama

Gmina chce organizować targi

19/05/2021 08:30

Nie wiadomo jeszcze, jak we wrześniu będzie wyglądała sytuacja związana z koronawirusem. Jednak w urzędzie decyzja zapadła: targi rolno-przemysłowe na byłym lotnisku będą organizowane. – Chcemy zacząć przygotowania – mówi wójt Jacek Warsiński.

Nie wiadomo jeszcze, jak we wrześniu będzie wyglądała sytuacja związana z koronawirusem. Jednak w urzędzie decyzja zapadła: targi rolno-przemysłowe na byłym lotnisku będą organizowane. – Chcemy zacząć przygotowania – mówi wójt Jacek Warsiński.

W ubiegłym roku losy II Targów Rolno-Przemysłowych i Wystawy Koni Zimnokrwistych długo stały pod znakiem zapytania. Inicjatorzy zastanawiali się, czy obostrzenia pozwolą na zaproszenie na imprezę, która choć organizowana pod gołym niebem, to jednak mogła zainteresować wielu gości (takie w końcu jest założenie targów), którzy zebraliby się w jednym miejscu. Poza tym niepewność związana z rządowymi wytycznymi studziła także chęci wystawców i sponsorów. Nawet ci, którzy zgłosili się wcześniej, uprzedzali, że mogą się wycofać. W takiej sytuacji trudno było cokolwiek planować. Wójt Jacek Warsiński zdecydował o odwołaniu imprezy, żeby zminimalizować ewentualne straty.
Jasny sygnał dla wystawców
– Teraz też długo się zastanawialiśmy, ale chcemy się tego podjąć. Chcielibyśmy, żeby targi odbyły się 4-5 września – mówi wójt. Decyzja zapadła już teraz, bo impreza wymaga wielu miesięcy przygotowań. To trochę skok na głęboką wodę, bo nie wiadomo do końca, na ile unormuje się sytuacja związana z koronawirusem. Urzędnicy liczą na to, że możliwe będą spotkania pod chmurką. Podczas targów kontakt między klientami jest ograniczony, bo teren wystawowy jest spory. Podobnie jak w poprzednich latach będzie to byłe lotnisko niedaleko Konarzyn.
– Chcemy dać jasny sygnał wystawcom. Liczę na to, że po tak długim czasie bez imprez i spotkań będzie głód tego typu inicjatyw. Mam nadzieję, że przyciągniemy zarówno wystawiających, jak i kupujących – mówi Warsiński.
Drzewka, ciągniki i pasze
Podobnie jak w poprzedniej edycji targi będą się skupiać na artykułach przemysłowych i sprzęcie rolniczym, jednak nie zabraknie także innych akcentów. Zapewne pojawią się także rośliny czy meble ogrodowe. Podczas pierwszej edycji można było obejrzeć i nabyć m.in. ciągniki, nawozy, pasze, materiały budowlane, krzewy, drzewka, ławeczki, huśtawki, przedmioty z wikliny oraz elementy fotowoltaiki.
Podczas doboru terminu urzędnicy starali się też brać pod uwagę inne podobne imprezy w regionie, żeby daty się nie pokrywały. – Tego pewnie do końca nie da się uniknąć, ale myślę, że początek września to dobry moment na takie spotkanie – dodaje wójt.
Organizatorzy chcieliby jak poprzednio zaprosić do współpracy także lokalnych pasjonatów zwierząt, aby mogła odbyć się Wystawa Koni Zimnokrwistych. Wcześniej także ona cieszyła się zainteresowaniem.
Bez dożynek?
Nie jest jeszcze pewne, czy targi będą znów połączone z dożynkami, tak jak to się odbywało podczas pierwszej edycji. Wójt wolałby rozdzielić te dwie imprezy. – Raczej skłaniam się ku temu, żeby święto plonów odbyło się w innym terminie, choćby nawet w odstępie tygodnia. Nasi rolnicy mieliby swoją odrębną imprezę. Ta sprawa jest jeszcze otwarta – mówi Jacek Warsiński. Dożynki zostałyby wówczas zorganizowane na boisku przy ośrodku kultury, tak jak to miało miejsce we wcześniejszych latach. Byłyby zapewne bardziej kameralne i przeznaczone głównie dla mieszkańców. Zapewne nic nie stałoby na przeszkodzie, by gospodynie wystawiły swoje stoiska ze swojskim jedzeniem także na targach.

Reklama

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 29 kwietnia 2021, nr 17/983.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości